niedziela, 26 czerwca 2011

Szkic zestawiający boską postać i pomnik

 

Na samym dole (po lewej) napis:
Oto znak odgrodzonego miejsca.


Po lewej z dołu do góry:
podstawa tronu,
oko tronu,
siedzenie liliowe,
podwinięcie (siad skrzyżny, skrzyżowane nogi),
skryte miejsce,
pępek,
podpiersie,
pierś,
klatka piersiowa,
kark,
szyja,
nos,
czubek albo czoło,
słynny splot (?),
kok.

Po prawej z dołu do góry:
podstawa (baza),
pierwsze wzniesienie tronu,
drugie wzniesienie tronu,
trzecie wzniesienie tronu,
czwarte wzniesienie tronu,
nadgóra (wielka góra),
krawędź słupa,
wielkie dziedzictwo (relikwiarz, mensa),
pierwszy stopień,
drugi stopień,
trzeci stopień,
czwarty stopień,
kołnierz,
dół czaszy,
środek czaszy,
góra czaszy,
szyjka czaszy,
osadzenie pojemnika (miarki),
pojemnik,
drzewo życia,
trzynaście kół mocy,
daszek (gzyms),
ptasi róg,
góra (szczyt),
ptasi nóż (lotka? pióro?).

czwartek, 23 czerwca 2011

Wiersz modlitwy

Oho!
Wzywam zacnych duchownych,
       pobudzających wszystkich
      świętych w trzech postaciach.
Wzywam troskliwych duchownych,
       darzących łaską, wykształceniem, władzą,
      wskazówkami i narzędziami.
Wzywam prowadzących duchownych,
       zbawiających z tułaczej ścieżki,
      stawiających schody wolności.
Wzywam dziedzicznych duchownych,
       utrzymujących dziedziczenie przodków,
      prowadzących różnymi drogami potomków.
Wzywam wydziedziczających duchownych,
       niszczących światłem poznania
      własne, tułacze dziedzictwo.
Wzywam zasadniczych duchownych,
       rozstrzygających błędy
      głębokimi pouczeniami.
Wzywam świętych dziesięciu stron,
       wychowujących istoty jak dzieci,
      z poznaniem i życzliwością.
Wzywam zebrania
      zewnętrznych i wewnętrznych bogów,
      różnie wcielonych przez roztropność i łaskę.
Wzywam zebrania
      zwiastunów i wybawców,
      rozwijających rozumne poznanie
      na miejscu i w drodze.
Wzywam zebrania
      matczynych i siostrzanych kobiet,
       darzących potęgą, błogosławieństwem,
      władzą i doskonałością.
Wzywam zebrania
      zaślubionych stróżów,
       usuwających ograniczenia
      zewnętrznych i wewnętrznych trudności:

Pobłogosławcie, aby objawiło się samoświadome poznanie,
wybawiając od nierozumnego, tułaczego pojmowania pojęć”.

Ze zbioru Wierszy modlitewnych do przygotowań z siangsiuńskiego dziedzictwa słuchu wielkiego spełnienia (rDzogs pa chen po zhang zhung snyan rgyud kyi sngon 'gro'i gsol 'debs tshig bshad rnams).

Przekład z języka tybetańskiego: Jakub Szukalski.

གསོལ་འདེབས་ཀྱི་ཚིག་བཤད་ནི།

ཨེ་མ་ཧོ།

སྐུ་གསུམ་སངས་རྒྱས་ཐམས་ཅད་འབྱུང་བའི་རྒྱུ།
བླ་མ་དམ་པ་རྣམས་ལ་གསོལ་བ་འདེབས།
ཐུགས་རྗེ་ཕུལ་ཕྱིན་དབང་ཁྲིད་ལག་ལེན་སྟེར།
དྲིན་ཅན་བླ་མ་རྣམས་ལ་གསོལ་བ་འདེབས།
འཁོར་བའི་ཕྲང་སྒྲོལ་ཐར་པའི་སྐས་ལམ་འཛུགས།
འདྲེན་པའི་བླ་མ་རྣམས་ལ་གསོལ་བ་འདེབས།
གོང་མའི་བརྒྱུད་འཛིན་འོག་མའི་ལམ་སྣ་འདྲེན།
བརྒྱུད་པའི་བླ་མ་རྣམས་ལ་གསོལ་བ་འདེབས།
མཁྱེན་པའི་འོད་ཀྱིས་འཁོར་བའི་རང་རྒྱུད་བཤིག
རྒྱུད་ཁྲོལ་བླ་མ་རྣམས་ལ་གསོལ་བ་འདེབས།
ཟབ་མོ་གདམས་པས་འཁྲུལ་པའི་ཕུག་ཐག་གཅོད།
རྩ་བའི་བླ་མ་རྣམས་ལ་གསོལ་བ་འདེབས།
མཁྱེན་དང་བརྩེ་བས་འགྲོ་ལ་བུ་བཞིན་བསྐྱོབ།
ཕྱོགས་བཅུ་སངས་རྒྱས་རྣམས་ལ་གསོལ་བ་འདེབས།
ཐབས་དང་ཐུགས་རྗེས་སྣ་ཚོགས་ཀུན་ཏུ་སྤྲུལ།
ཕྱི་ནང་ལྷ་ཚོགས་རྣམས་ལ་གསོལ་བ་འདེབས།
ས་དང་ལམ་ལ་རྟོགས་པའི་ཡེ་ཤེས་རྒྱས།
རིག་འཛིན་སེམས་དཔའི་ཚོགས་ལ་གསོལ་བ་འདེབས།
མཐུ་དང་བྱིན་རླབས་དབང་དང་དངོས་གྲུབ་སྟེར།
མ་སྲིང་མཁའ་འགྲོའི་ཚོགས་ལ་གསོལ་བ་འདེབས།
ཕྱི་དང་ནང་གི་བར་ཆད་མཐའ་དག་སེལ།
དམ་ཅན་སྲུང་མའི་ཚོགས་ལ་གསོལ་བ་འདེབས།
མ་རྟོགས་འཁོར་བའི་གཟུང་འཛིན་གྲོལ་ནས་ཀྱང༌།
རང་རིག་ཡེ་ཤེས་འཆར་བར་བྱིན་གྱིས་རློབས།།

ཅེས་རྫོགས་པ་ཆེན་པོ་ཞང་ཞུང་སྙན་རྒྱུད་ཀྱི་སྔོན་འགྲོའི་གསོལ་འདེབས་ཚིག་བཤད་རྣམས་ལས་ཕྱུང་ངོ༌།

Bóg ལྷ།

To hasło odnosi się głównie do boga jako jednego z sześciu rodzajów dusz świata.
   Jest to dusza, która żyje albo w obszarze pragnienia, albo w obszarze obrazu, albo w obszarze bez obrazu; niestała, znikoma; porównywalna z ziemskimi aniołami albo mówiąc inaczej z ziemskimi bożyszczami, pojęciami boskości. Dzięki zasłudze wynikającej z prawych czynów dusza taka dostała się do wysokiego stanu, ale kiedy jej zasługa się wyczerpuje, upada niżej.
   W obrządku bon wyróżnia się ziemskich bogów oraz bogów należących do otoczenia trzech postaci świętego. Ci pierwsi są niestali i znikomi, drudzy natomiast stali i nieśmiertelni – to osoby spełniające zadania zdrowego słowa, żyjące w przestrzeni słowa. Są wcieleni pod różnymi postaciami w całym mnóstwie bogów bonu; porównywalni z aniołami Bożymi.
   Ci zdrowi bogowie bonu mają swoje odpowiedniki również w buddyzmie, w postaci bogów przymierza, jidam (yi dam/yid dam), którzy są czczeni jako wcielenie świętego (sangs rgyas, sanskr. buddha). Są różne rodzaje tych bogów: ciche i gniewne; zewnętrzne i wewnętrzne; albo ze względu na swe zadania: łagodne, rozwojowe, władcze i surowe.

   Tybetańskie słowo lha oznaczać może dosłownie dziw, strach, groza. Odpowiada wyrazom: sanskr. deva, łc. deus, lit. dievas i chyba też gr. theós.
   Możliwe, że tybetańskie lha jest w jakiś sposób spokrewnione z arab. allah, hebr. elohim.
   Raczej nie należy tego określenia wiązać z Bogiem Jedynym, choć bywa ono także stosowane w ten sposób. Lha w zestawieniu z Bogiem Najwyższym może być rozumiane raczej jako przymiot Boga. Co nie oznacza, że wiara tybetańska jest bezbożna albo zaprzeczająca Bogu. Bóg Najwyższy i Jedyny jest w niej zazwyczaj przywoływany pod imieniem Dobra albo Wiecznego Świętego (Wiecznego Buddy).

Dodatek ze słowników (etymologia słowa i imiona Boga):

BÓG; bogъdeus, og.-słow.; *bhog-o-sbudzący lęk (z powodu swojej mocy)’, od vb. *bheg-budzić lęk’ (-g- labial., skąd gr. -b-), por. gr. phóbos mstrach; coś groźnego, niebezpiecznego, budzącego lęk’ (kíndynoi kaì phóboi u Platona, phóbous légein u Sofoklesa), gr.homer. phébesthaibać się, uciekać ze strachu’, phoxós tén kephalénbojący się o swą głowę’ (adi. *bhog-s-o-s; hapaks, niezasadnie interpretowane inaczej), ewentualnie też łc. foveawilczy dół, tzn. łowiecka pułapka-zapadnia’ (*bhog-eyā), febrisfebra, dreszcze’ (jeśli wpierw o drżeniu ze strachu, zamiast ºfevris, *bheg-r-i-s). Tu więc ‘deus= timendus ut potens, colendus ut terribilis (nam fovens cultores suos).
   Taka interpretacja semantyczna pozwala uznać prasłow. bogъ za słowo najlepiej wyrażające pierwotną ideę bóstwa (l’idée primaire et primitive de la déité), podczas gdy inne, niesłowiańskie słowa o znaczeniu ‘bóg’ (jak łc. deus, gr. theós, goc. guth), były pierwotnie nazwami jednej z wielu deifikowanych mocy nadludzkich (mamy w nich do czynienia z wtórną generalizacją znaczenia). Uważane dotychczas za kontynuację najstarszej i najogólniejszej w językach indoeuropejskich nazwy boga łc. deus, zamiast dīvus (starsza postać oboczna), *dīw-o-s, to adi. derywowane od sb. *dyēu-s *dyew-osniebo jasne’ (bezchmurne, lśniące od słońca w dzień pogodny), por. gr. Zeús Di(w)ós, łc. Iup-piter Iovis, st.ind. dyāu-s, skąd sanskr. dyāvā-ksāmā dualniebo-i-ziemia’, dyu-pati- m(boski) pan nieba’, dyu-patha- mprzestrzeń między niebem a ziemią’ (Luftraum, atmosfera wokół Ziemi), dyu-mani- mSłońce’ itp. Czcicielami jasnego nieba, sprzyjającego wzrostowi roślin uprawnych, byli mieszkańcy regionów rolniczych, zasobnych w wodę; pasterze koczujący po suchych stepach deifikowali ciemne i chmurne niebo, dające życiodajny deszcz, którego nazwą np. gr. ouranós, sanskr. varuna- m. W grę nie może wchodzić żadna pranazwa Boga „jako takiego”, sensu stricto, theologico (Bóg-Absolut, tzn. Czyste Istnienie, bez żadnej swojej formy-postaci własnej, którą by ludzki umysł mógł przeciwstawić postaciom niebogów). Panująca przez długie wieki opinia, jakoby reliktem postulowanej niezasadnie pranazwy Boga było łc. deus (ongiś błędnie identyfikowane z gr. theós, dziś słusznie z lit. dievas), pchnęła studia etymologiczne nad prasłow. bogъdeusna błędne drogi, prowadzące do hipotezy, że u Prasłowian, po długiej epoce wtórnego ateizmu, nastał jakiś całkiem nowy deus ex machina (vel e vagina, por. sanskr. bhaga- m w tym znaczeniu anatomicznym), a dokładniej, że deifikowali sobie „złotego cielca”, kupionego u słynnych złotników scytyjskich: bogъdeus= ºbogъmajątek, skarb, bogactwo’ (co podobno iranizmem), p. Bogaty.

(Powyżej nie zastosowano niektórych znaków diakrytycznych, nieobecnych w podstawowym zestawie czcionek komputerowych. Są nimi kolejno: é w tén (phoxós tén kephalén) – ma to być é połączone z ē; e w *dyew-os – ma być odwrócone głową na dół i odbite, przypominające odwróconą liczbę 6; s w dyāvā-ksāmā – ma być z kropką pod spodem; n w dyu-mani- – ma być z kropką pod spodem; podobnie n w varuna; e w dievas – ma być z wężykiem ˜ na górze.)

Hasło zaczerpnięto z Etymologicznego słownika języka polskiego. Tom 1: A-K Andrzeja Bańkowskiego, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2000. Uwagi twórcy tego słownika mają szczególne znaczenie ze względu na jego szeroką znajomość religii i filozofii (z wykształcenia teolog, religioznawca, filolog klasyczny, slawista-polonista i ekspert w semantyce prawa).

Dopisek własny:
W języku staro-tybetańskim istnieją nieużywane już dzisiaj słowa, równoznaczne z tyb. lha. Są nimi gsas i sad. W pierwszym z nich widać chyba pokrewieństwo z tyb. gsal, ‘jasny’, a w drugim pokrewieństwo z tyb. bsad, ‘zabijać, ubijać, bić’. Słowo lha odnosiłoby się raczej do jasności, aniżeli strachu. Jednak zarówno w obrządku bon, jak i w indyjskim buddyzmie, wskazuje się także na samo światło jako przerażające, wprawiające w strach i drżenie.

Bóg. 9) Imiona Boga.
Ponieważ duchowi stworzonemu niepodobna pojąć istoty Bożej, jaką ona jest sama w sobie, Bóg tedy jest niewypowiedzialny. Tak mianują go Ojcowie (Justin. Apol. 1, 61 αρρητος; Iren. IV 20, inenarrabilis; Euseb. Demonstr. Ev. IV 1; Chrysost. in Mt. 21, 23); ztąd św. Justyn, Tacjan, Teofil, Klemens aleks., Orygenes nazywają Boga bezimiennym (ανομαστος). Żadne imię nie wypowiada pełni i wielkości jego bezwzględnej Istoty (Non enim facile nomen, quod tantae excellentiae conveniat, potest inveniri, Aug. Doct. Chr. 1, 5). Imionami rozróżniają się ludzie pomiędzy sobą. Imię jest wynikiem potrzeby rozróżnienia, aby nie brać jednych za drugich. Co do Boga, potrzeby tej nie ma, bo jako Istota Najwyższa, Bezwzględna, nie może być z nikim pomieszany i za nikogo brany. Nazwy Boga, jakie podaje Pismo Św., mają swoje znaczenie, choć nie wypowiadają istoty Boga: są wyrazami jego attrybutów, albo też i symbolicznemi ich określeniami. Niektóre z tych nazw uważają egzegeci za wyrazy różnych stron objawienia się Bożego. Elohim wywodzą od alah (attonitus fuit, obstupuit), oznaczającego uroczyste lecz radosne zadrżenie ducha, pod wpływem wewnętrznego działania myśli Bożej. Elohim tedy ma oznaczać Boga, o ile go zwiastuje natura i rozum naturalny; Jehova zaś oznacza Boga, o ile ten specjalnie objawił się żydom. Wyrażenie tedy „Jehova jest wasz Elohim,nie oznacza narodowego bóstwa Jehowy, ale poprostu uczy, że Bóg wszechświata jest Bogiem izraela. Adonai oznacza Boga, jako najwyższego Pana. Wyraz ten połączony z Elohim oznacza najwyższego Pana świata; połączony z Jehova znaczy Pana ludu izraelskiego. El Szaddai znaczy Mocnego Boga przymierza. Jehova Szabaot znaczy Pana Zastępów, zastępów niebieskich.

Zaczerpnięto z Encyklopedji kościelnej: Tom II, Warszawa 1873.

środa, 22 czerwca 2011

Lama – duchowny

       Jak dla podróżnika przewodnik,
       dla dziecka matka,
       dla pracownika kierownik,
       dla ucznia nauczyciel,
       takim też jest duchowny,
       źródło szczęśliwości.

Lama, duchowny, jest przewodnikiem-towarzyszem, matką, kierownikiem-szefem i nauczycielem. Dlatego w Różańcu czcigodnych kobiet* powiedziano tak:

       „Objawię znamienność duchownego.
       A więc kim on jest?
       Istota: prowadzenie i ochrona.
       Pewnik: objawianie i wyjaśnianie.
       Gdy się dzieli, jest trzema rodzajami zasady:
       bezbłędnym duchownym znaczenia,
       stwierdzającym duchownym sądu,
       objawiającym duchownym oznajmienia.

      Objawiciel wszechwiedzy, świadoma dusza,
      jest objawicielką wszystkich objawień.
      Pozostaje właściwie wiecznie niebłądząca.
      To bezbłędny nauczyciel znaczenia.

       Drugi objawia wszystkie obszary i przyrody,
       zewnętrzne i wewnętrzne, pojęcia i osądy.
       Nie wypierając się więc wyobrażeń, potwierdza, że są próżne.
       Nie wypierając się smutku, potwierdza, że jest radosny.
       Stwierdza znaczenie z nieodpartego sądu.
       Jest stwierdzającym nauczycielem sądu.

       Objawiający nauczyciel oznajmienia
       to król wzrokowców i opowiadaczy”.


Słowna Postać,
Pierwotny Nauczyciel,
najjaśniejsze niebo

   O duchownym zasady albo zasadniczym duchownym (rdzennym) tak opowiedziano w Różańcu czcigodnych kobiet:*

       „Nauczyciel (myśl jak o ojcu) rozumu i przekazu (od ojców),
       nauczyciel obowiązku i prawa (szanuj jak głowę),
       nauczyciel przypowieści i świadectwa (pielęgnuj jak zdrowie) –
       tych troje zawiera się w jednym.
       Posiadacz trzech jest zasadniczym duchownym”.

   Oznacza to, że zasadniczy duchowny jest doskonałym duchownym.

Spełniona Postać,
Wierny Bóg, Białe Światło (Sienla Okar)
ze swym towarzystwem
(według obrządku bon)

   Nauczyciel jest jak ziemia, serce ucznia jak korzeń, a sam uczeń jak roślina. Roślina będzie żyła, gdy jej korzeń będzie rósł na żyznej ziemi. Uczeń będzie żywy, jeśli jego serce będzie polegało na żywym i prawdziwym nauczycielu. Zasadniczy duchowny jest więc duchownym żywym i ożywiającym – jest duchownym serdecznym – bliskim własnemu sercu.
   On sam jest też zasadą, bo od niego się zaczyna życie wnętrza. Dlatego bywa także zwany źródłem wszystkich szczęśliwych żyjących w trzech czasach. Wszyscy szczęśliwi w nim mają początek, bo on jako pierwszy jest przykładem wszystkich. Wierzący nie znający Szczęśliwego, poznaje Go przez przykład duchownego. Duchowny jest więc źródłem poznania Świętego. Przez poznanie wierzący postępuje i stosuje prawdę w życiu. W końcu sam ma możliwość stać się Świętym, Doskonałym, a początkiem tego jest zawsze przykład duchownego. Zasadniczy duchowny jest więc duchownym początkowym, pierwotnym, źródłowym.

   Jest nazywany duchownym, bo wzniósł się do rzeczywistości ducha – opanował siebie.** Dlatego tym, co go wyróżnia jest prawdziwy spokój.
   Jest zwany zasadą, bo na nim kształtuje się uczeń.
   Jest od zasady albo zasadniczym, bo działa na zasadę ucznia – uprawia jego serce, użyźnia nieżyzne. W tym zawiera się również znaczenie stanowczości.

Wcielona Postać,
duchowny mojej zasady,
Czcigodny Tenzin Namdak

   Zasadniczy duchowny jest przykładem mądrości – najlepszym z nauczycieli. Ale nie jest wszystkim – nie jest doskonałym Świętym. To tylko odbicie, wzorzec, miejsce odniesienia. Dopiero idąc za przykazaniem duchownego, poznaje się Doskonałość. Bez posłuszeństwa nie widać Doskonałego i nie poznaje się Wszystkiego.
   Zasadniczy duchowny może nie być doskonały w rzeczywistości, ale musi być doskonały w duszy ucznia. To od wiary ucznia zależy postęp na drodze. Kiedy uczeń ma wiarę, wtedy nawet niedoskonały nauczyciel staje się doskonały – najpierw w duszy, a w końcu w rzeczywistości. Dlatego postawa ucznia względem nauczyciela musi być ufna jak postawa dziecka względem matki.
   Nauczyciel będąc wzorcem, staje się najszczytniejszym wyobrażeniem własnej duszy. Jako taki ma być noszony na czubku głowy. Tam w ośrodku głowy jest miejsce szczęśliwości, a także ośrodek zmysłów i przyjemnych doznań. Dlatego duchownego wprowadza się w to najlepsze miejsce. Daje mu się zamieszkać na miejscu zaszczytnym. W tym pałacu duchowny spoczywa jako król i sędzia. Dzięki tej szczęśliwej pamięci opanowuje się zmysły i prowadzi życie z rozsądkiem.
   Jednak duchownego zachowuje się także w sercu i tutaj jest on wzorem łaski i litości – najlepszym przyjacielem, bliskim, czułym, żywym i zażyłym. Tam na szczycie pozostaje niedostępnym, w przestrzeni wyobrażeń. Tutaj w sercu odkrywa tajemnice i daje się dotknąć. Na szczycie panuje jako doskonały Pokój, a w sercu jako doskonała Miłość. Dlatego w nim zamyka się wszystko – jest początkiem wszystkiego – źródłem prawdziwego życia.

Przykład noszenia Pana na głowie,
obraz namalowany przez Sola Halabiego

Przykład noszenia Pana w sercu,
obraz Niepokalanego Serca Maryi
(namalowany przez Smitha)

   Gdy pracuje się z duchownym, ma się go także na języku – wychwala się jego przymioty na zewnątrz i wewnątrz, prowadzi z nim rozmowy jak sługa i jak przyjaciel. Wchodzi się w łączność z duchownym przez dźwięk, światło i doznania.
  
*Różaniec czcigodnych kobiet (mKha' 'gro rin chen 'phreng ba) to księga z Dziedzictwa przekreślenia wiecznego tronu białego nieba (Nam mkha' dkar po ye khri mtha' sel gyi rgyud), z wielkiego spełnienia (rdzogs chen) obrządku bon. Przekład z języka tybetańskiego: Jakub Szukalski.

**Tybetańskie pochodzenie słowa lama (bla ma) wskazuje raczej na znaczenie wyższy, wysoki. W tym przypadku można rozumieć duchownego jako tego, który przewyższył siebie – tego, który jest wyższy od małostkowego ja.

།བླ་མའི་མཚན་ཉིད་བསྟན་པར་བྱ། །དེ་ཡང་གང་དང་གང་ཞེ་ན། །ངོ་བོ་འདྲེན་ཞིང་སྐྱོབ་པ་ཡིན། །ངེས་ཚིག་སྟོན་ཞིང་འགྲེལ་པ་ཡིན། །དབྱེ་ན་རྩ་བ་རྣམ་པ་གསུམ། འཁྲུལ་མེད་དོན་གྱི་བླ་མ་དང་། །སྒྲུབ་བྱེད་རྟགས་ཀྱི་བླ་མ་དང་། །སྟོན་བྱེད་མཚོན་པའི་བླ་མའོ། །ཀུན་རིག་སྟོན་པ་རིག་པའི་སེམས། །བསྟན་པ་ཀུན་གྱི་སྟོན་མཁན་ཡིན། །མ་འཁྲུལ་གདོད་ནས་རང་ཆས་གནས། །འཁྲུལ་མེད་དོན་གྱི་སློབ་དཔོན་ནོ། །གཉིས་པ་ཁམས་དང་སྐྱེ་མཆེད་རྣམས། །ཕྱི་ནང་འཛིན་རྟོག་ཀུན་སྟོན་པས། །སྣང་བ་མ་སྤངས་སྟོང་པར་བསྒྲུབ། །སྡུག་བསྔལ་མ་སྤངས་བདེ་བར་བསྒྲུབ། །མ་སྤངས་རྟགས་ལས་དོན་སྒྲུབ་པས། །སྒྲུབ་བྱེད་རྟགས་ཀྱི་སློབ་དཔོན་ཡིན། །སྟོན་བྱེད་མཚོན་པའི་སློབ་དཔོན་ནི། །སྤྱན་ལྡན་འཆད་མཁན་རྒྱལ་པོ་ཡིན། །དབྱེ་བ་རྣམ་པ་གསུམ་ཡིན་ཏེ། །ཤེས་རབ་༼ཕ་མེས་ནས་༽རྒྱུད་ཀྱི་སློབ་དཔོན་༼ཕ་ལྟར་བསམ་༽དང་། །དམ་ཚིག་དབང་གི་སློབ་དཔོན་དང་། ༼དེ་མགོ་ལྟར་བསྐུར།༽ །མན་ངག་ལུང་གི་སློབ་དཔོན་གསུམ། ༼སྲོག་ལྟར་བཙའ་གསུངས།༽ །དེ་གསུམ་གཅིག་ལ་ཚང་པ་ཡིན། །གསུམ་ལྡན་རྩ་བའི་བླ་མ་ཡིན།


ཞེས་ཡེ་ཁྲི་མཐའ་སེལ་གྱི་རྒྱུད་ལས། མཁའ་འགྲོ་རིན་ཆེན་འཕྲེང་བ་ལས་གསུངས་སོ།

niedziela, 19 czerwca 2011

Wejścia

Nie ma nic do sprawdzenia poza duchowością.
Wszystkie wejścia to wewnętrzne poznanie.
Jeśli oczyścisz wejścia, oczyścisz też poznanie.

Powiedziane w Płomieniu objaśniającym opowieść z siangsiuńskiego dziedzictwa słuchu wielkiego spełnienia (rdzogs pa chen po zhang zhung snyan rgyud las mdo 'grel gsal ba'i sgron me), rozdział ta. Przekład własny.

།སེམས་ཉིད་ལས་ནི་བརྟག་རྒྱུ་གཞན་མེད་དེ།
།འཇུག་སྒོ་ཐམས་ཅད་ནང་གི་ཤེས་པ་ཡིན།
།འཇུག་སྒོ་འབྱང་ན་ཤེས་པ་འབྱང་བ་ཡིན།

རྫོགས་པ་ཆེན་པོ་ཞང་ཞུང་སྙན་རྒྱུད་ལས་མདོ་འགྲེལ་གསལ་བའི་སྒྲོན་མེ་ལེའུ་ཏ་ལས་གསུངས་སོ།

czwartek, 16 czerwca 2011

Czy objawiać?

Wielki Piewca zapytał:
- Czy nie objawiać tego nikomu?
Duchowny odpowiedział:
- Jeśli będą się nadawać, to objaw nawet setce.

Z rozmowy Nanksiera Lopo (sNang bzher Lod po) z Dałą Dzialcenem (zLa ba rGyal mtshan) w Żywotach dziedzicznych duchownych z dziedzictwa słuchu wielkiego spełnienia z Siangsiungu (rDzogs pa chen po Zhang zhung snyan rgyud kyi brGyud pa'i bla ma'i rnam thar). 

གྱེར་སྤུངས་ཆེན་པོས་འདི་སུ་ལ་ཡང་མི་སྟོན་ལགས་ཞུས་པས། བླ་མའི་ཞལ་ནས། སྣོད་ལྡན་བྱུང་ན་བརྒྱ་ལ་ཡང་སྟོན་ཅིག་གསུངས་སོ།

A tak powiedział do wielkiego przewodnika, Tapiego Racy, jego ojciec, Rasank Ludzial (Ra sangs kLu rgyal):

To słowo jest jak mleko lwicy. Trudno je wypić i jest rzadkie do znalezienia. Zdobądź doświadczenie.


Tamże.

བོན་འདི་ནི་སེང་གེའི་འོ་མ་དང་འདྲ་སྟེ། བཏུང་བ་དཀའ་ཞིང་རྙེད་པར་དཀོན་ནོ། ཉམས་སུ་ལོངས་ཤིག་གསུངས་སོ།

འདི་བླ་མ་ར་སངས་ཀླུ་རྒྱལ་གྱི་ཞལ་ནས་དཔོན་ཆེན་ཏ་པི་ར་ཙ་ལ་གསུངས་སོ།

Przekład z tybetańskiego: Jakub Szukalski

środa, 15 czerwca 2011

Wyobrażenie kręgu poszerzenia otchłani krzyża (z obyczaju bon)

Zaczerpnięte ze strony Himalayan Art,
ze zbioru Ligmincha Institute
གཡུང་དྲུང་ཀློང་རྒྱས་དཀྱིལ་འཁོར།

Pałace słowa

Na ziarenkach słowa opierają się pałace.
Brzmienie słowa rozświetla myśl
i staje się kształtem
przebóstwieniem
o dziwnej postaci
całe pałace aniołów
świecą światłem
i grzmią głosem
posyłają w świat promienie
wszystko w tańcu
w wielkim ścisku
niewidzialny Bóg
za pośrednictwem sług
pozwala się widzieć
przez głos
światło
promień
Dobroć cię dotyka

Obraz i chwała przestrzeni słowa

tak tak tak kocham Cię

Niebo stworzone i niebo niestworzone

Niebo jako żywioł jest niebem stworzonym.
Niebo jako przestrzeń słowa jest niebem niestworzonym.
Przestrzeń słowa jest też zwana niebem nieba, początkiem początku.
Przebywanie w tej przestrzeni to nierozsądność.
Wolny od sądzenia poznajesz rzeczywistość słowa.
Aby zaś słowo w świecie spełnić, wchodzisz w rzeczywistość sądów.
Wspomnienia i sądy stają się podporą dla nierozsądności
                     dla czystej myśli.
Różne wyrażenia stają się podporą dla niewyrażalności – dla czystego wyrazu.
Różne czyny stają się podporą dla niewykonalności – dla czystego uczynku.
Odwrotności wspierają się w duchowości.

Zobacz też:

Przestrzeń słowa བོན་དབྱིངས་སམ། ཆོས་དབྱིངས།

Przestrzeń słowa to obszar wyrazu myśli, rzeczywistość czystej imienności, przestrzeń porozumienia, świat pojęciowości.

Po tybetańsku nazywa się pon jing (bon dbyings) albo cio jing (chos dbyings).
Odpowiada sanskryckiemu określeniu dharmadhātu.

Przeczytaj także o słowności.

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Sześć sił

Żywioły i świat widzialny to siła niebiańskości;
różne czyny to siła niewykonalności;
różne wyrażenia to siła niewyrażalności;
różne wspomnienia i sądy to siła nierozsądności;
pięć trucizn namiętności to siła samoistnej poznawczości;
dźwięki, światła i promienie to siła świadomości.
Opowiadam tak o sześciu siłach, 

       ale to jest tylko własna siła duszy rozumnej.

Cierpunk Nanksier Lopo (Gyer spungs sNang bzher Lod po), rDzogs pa chen po zhang zhung snyan rgyud las gZer bu nyer gcig gi 'grel ba (Wyjaśnienie dwudziestu jeden gwoździ z Dziedzictwa słuchu wielkiego spełnienia z Siangsiungu), rozdz. pa, wyd. Gangs Ti se Bon gZhung Rig mdzod dPe tshogs/ deb nyer bzhi pa/ rDzogs chen snyan rgyud bka' rgyud skor bzhi, Amdo 2009, s. 399-400.

Przekład z języka tybetańskiego: Jakub Szukalski.


རྩལ་དྲུག་ནི།
འབྱུང་བ་སྣང་སྲིད་ནི་ནམ་མཁའི་རྩལ།
བྱ་བ་སྣ་ཚོགས་ནི་བྱར་མེད་ཀྱི་རྩལ།
བརྗོད་པ་སྣ་ཚོགས་ནི་བརྗོད་མེད་ཀྱི་རྩལ།
དྲན་རྟོག་སྣ་ཚོགས་ནི་རྟོག་མེད་ཀྱི་རྩལ།
ཉོན་མོངས་དུག་ལྔ་ནི་རང་འབྱུང་ཡེ་ཤེས་རྩལ།
སྒྲ་འོད་ཟེར་གསུམ་ནི་རིག་པའི་རྩལ།
དེ་ལྟར་རྩལ་དྲུག་ཏུ་བཤད་ཀྱང་བྱང་ཆུབ་སེམས་ཀྱི་རང་རྩལ་ལོ།

ཞེས་རྫོགས་པ་ཆེན་པོ་ཞང་ཞུང་སྙན་རྒྱུད་ལས་གཟེར་བུ་ཉེར་གཅིག་གི་འགྲེལ་བའི་ལེའུ་པ་ལས་བྱུང་ངོ། གྱེར་སྤུངས་སྣང་བཞེར་ལོད་པོས་སྦྱར་རོ།

Nanksier Lopo (wycinek z karty)
སྣང་བཞེར་ལོད་པོ།

Żywioł འབྱུང་བ།

Tybetańczycy na określenie żywiołu używają słowa dziungła ('byung ba), które dosłownie oznacza pierwiastekpoczątek, poczęcie.

Wyróżnia się cztery wielkie żywioły: ziemię (sa), wodę (chu), ogień (me), powietrze (rlung); i żywioł piąty – niebo (nam mkha').

niedziela, 12 czerwca 2011

Własna świadomość

Jest tak wiele objawień i tak wiele słów, ale ostatecznie zwyczajność jest niewyrażalna i bezimienna. Nawet nie możesz powiedzieć, że tą zwyczajnością jest dusza, głos albo objawienie. Więc jeśli próbujesz coś powiedzieć, to jest to błędem. Kiedy nie ma połączenia ze świadomością, duszą i słowem, nie ma rozmyślania. Ta zwyczajność nie jest zmysłowa. Niczego nie można odczuć. Ta zwyczajność nigdy nie została stworzona i nie może zginąć. Jest ona nazywana własną świadomością. Jest zawsze spokojna. Jest najlepsza – sama w sobie jest jasna, sama w sobie próżna. Nie ma możliwości by o tym mówić i myśleć. Jeśli zrozumiesz ten stan – bez myślenia i bez mówienia – utrzymuj to takim jakie jest. Jest to spojrzenie świętego.

Słowa Wielkiego Hortego (Hor ti Chen po) zaczerpnięte z dziedzictwa doświadczenia (nyams rgyud), tak jak przekazał je ustnie Czcigodny Jongzin Tenzin Namdak (Yongs 'dzin bsTan 'dzin rNam dag Rin po che) w Wildze we wrześniu 2003.

Przekład z angielskiego: Jakub Szukalski

Wielki Horty
ཧོར་ཏི་ཆེན་པོ།

Tybet

Tybet –
kraina, w której bajka
       przeplata się z rzeczywistością.
Jak śmiesznie wygląda ten,

       który ten Tybet
chce zamknąć w sztywne,

       skostniałe ramy.
Tybet to niebo i obłoki.

       Kto nie stanie się ptakiem
i nie wzleci w niebo,

       nie zrozumie Tybetu.
Uwierz, bajka jest możliwa,

       bajka może być rzeczywistością.
Śmiej się i płacz,

       nie kładź tamy na wartkim potoku,
ani nie zamrażaj go chłodem

       swego tępego umysłu.
Żyj życiem obłoków,

       pieszczony promieniami słońca.