niedziela, 28 sierpnia 2011

Niezrównane

Nie ma oka, które by
równe było mądrości;
nie ma mroku, który by
dorównywał błędowi;
nie ma wroga, który by
był podobny chorobie;
nie ma strachu, który by
mógł się równać ze śmiercią.

Ze Skarbca drogich przypowieści (legs par bshad pa rin po che'i gter) Kungi Dzialcena (kun dga' rgyal mtshan), zwanego Sakja Panditą.

 Sakja Pandita, Kunga Dzialcen,
obraz ze zbioru Tibet House Museum, New Delhi,
zaczerpnięty ze strony www.himalayanart.org
ས་སྐྱ་པཎྜི་ཏ་ཀུན་དགའ་རྒྱལ་མཚན།

piątek, 26 sierpnia 2011

Rozwinięcie skrzydeł Kani Rudej

Napisane kiedyś na podstawie widzenia.

Gdy jesteś związany, uciśniony, a przeszkody się namnażają, wykonuj to. Dolna, podła część twojego ciała jest morzem spokojnym. Górna, chwalebna to jasne niebo. Wierzch, ciemię, to kania ruda płynąca po niebie. Gdy wyobrażasz to sobie, mów tak: Kanio ruda leć leć. Powtarzaj to sto, tysiąc, dziesięć, sto tysięcy razy, ile tylko potrzebujesz. Gdy widzisz morze, pomyśl, że jest ono próżną, przegłęboką otchłanią. Gdy widzisz niebo, pomyśl, że jest ono jasną światłością bez granic. Gdy widzisz kanię, pomyśl, że jest ona niedwoitością próżności i jasności. Próżności przez to, że jej oczy nie odrywają się od morza. Jasności przez to, że leci po niebie. Jej skrzydła są rozwinięte szeroko, bo jest wolna od ograniczeń i nie można jej pochwycić. Jest bezstronna, może polecieć gdzie zechce. Ta szczególna zjawa pokonuje przeszkody. A gdy to wykonujesz, znaki są takie. Diabły, zwłaszcza węże, nie podchodzą albo pierzchają, a jeśli nie, to zostają pobite. Słychać pisk kani. Woda leje się tam, gdzie nie ma wody. Wydala się nieczystości. Czuć bóle na ciele, a w szczególności w głowie. Te albo inne znaki przychodzą na jawie lub we śnie.


niedziela, 21 sierpnia 2011

Pieśń Marpy

Cześć!
Życzliwego przyzywam.
Kiedy myślisz o życiu
poprzedników życzliwych,
ich rad chciałbyś mieć wiele –
powód to rozproszenia.
Wypowiedzi stanowcze
zapadają ci w serce.
Wiele tego, tamtego,
ale tego właśnie brak.
Wiele rośnie różnych drzew,
ale brak jest owoców.
Mamy umiejętności,
a brak ścisłej wartości.
Uczymy się tamtego,
a nie widać już tego.
Wiele do powiedzenia,
a nic pożytecznego.
Korzyść w sercu bijąca
jest pieniądzem pobożnych.
Gdy chcesz bogactw, pieniędzy,
zaciekaw się tym właśnie.
Słowo kruszy pokusę
i jest drogą roztropną.
Gdy masz drogę i ziemię,
zaciekaw się tym właśnie.
Rozstrzygnięte myślenie
to przewodnik zdolności.
Jeśli chcesz przewodnika,
zaciekaw się tym właśnie.
Ten świat to zapłakanie,
opieszałość, wygnanie.
Bez człowieka jaskinia
jest pałacem Ojcowskim.
Sama bez towarzysza
tworzy Boską krainę.
Pojedź duszą po duszy,
koniu niepowstrzymany.
Twoje ciało to klasztor –
ono domem jest Bożym.
Cisza bez rozproszenia
to najlepsze lekarstwo.
Daję radę niechybną
co do samej wartości
szczęśliwemu mężowi
co sam wartość posiada.
Ja sam, rada oraz ty –
trzej złożeni jesteśmy
w ręce dziecka samego, 
by nie zginąć, nie uschnąć 
i nie zostać sprzątniętym. 
Więc owocuj i kwitnij!

Te słowa powiedział Marpa swemu uczniowi Milarepie przed bliskim rozstaniem. Są one zawarte w piątym rozdziale Żywota zamożnego wśród pośredników, uczciwego, szlachetnego pana Milarepy, zwanym Drogowskazem zbawienia i wszechwiedzy (rnal 'byor gyi dbang phyug dam pa rje btsun mi la ras pa'i rnam thar / thar pa dang thams cad mkhyen pa'i lam ston).

Milarepa przeszedł później długą drogę i uczynił Słowo owocnym dla siebie i innych. 

Wierszem przełożył Jakub Szukalski, zachowując siedem sylab każdego wiersza.

Marpa,
Milarepa
i nauczyciel kaznodziejstwa (kadziu)
མར་པ།
མི་ལ་རས་པ།
བཀའ་བརྒྱུད་སློབ་དཔོན།

།ན་མོ་བཀའ་དྲིན་ཅན་ལ་གསོལ་བ་འདེབས༌།
།བཀའ་དྲིན་ཅན་གོང་མའི་རྣམ་ཐར་ལ༌།
།བསམས་ན་གདམས་ངག་དེ་ཉིད་རང༌།
།མང་པོ་ཐོབ་འདོད་གཡེང་བའི་རྒྱུ༌།
།གནད་ཀྱི་གསུང་ངག་སྙིང་ལ་ཆོངས༌།
།དེ་དེ་མང་ཡང་འདི་ཉིད་མེད།
།སྡོང་པོ་མང་ཡང་འབྲས་བུ་མེད།
།ཡོན་ཏན་ཡིན་ཡང་དོན་དམ་མིན།
།དེ་འདྲ་བསླབས་འང་འདི་མཐོང་མེད།
།བཤད་རྒྱུ་མང་ཡང་ཕན་རྒྱུ་མེད།
།ཕན་སྙིང་ལ་ཐོགས་པ་དམ་པའི་ནོར།
།ནོར་ཕྱུག་པོ་འདོད་ན་འདི་ལ་དྲིལ།
།ཆོས་ཉོན་མོངས་འདུལ་བ་ཐབས་ཀྱི་ལམ།
།ལམ་བཙན་ས་འཛིན་ན་འདི་ལ་དྲིལ།
།སེམས་ཁོ་ཐག་ཆོད་པ་ཆོག་ཤེས་དཔོན།
།དཔོན་བཟང་པོ་འདོད་ན་འདི་ལ་དྲིལ།
།འཁོར་བ་ངུ་བྲོ་སྒྱིད་ལུག་བསྐྱུར།
།མི་མེད་ཀྱི་རྫ་བྲག་ཕ་ཡི་མཁར།
།གྲོགས་མེད་གཅིག་པུ་ལྷ་ཡི་ཡུལ།
།སེམས་ལ་སེམས་ཞོན་ཆད་མེད་རྟ།
།རང་ལུས་དགོན་པ་ལྷ་ཡི་ཁང༌།
།ཡེངས་མེད་ཀྱི་དགེ་སྦྱོར་སྨན་གྱི་མཆོག
།དོན་དང་ལྡན་པའི་སྐྱེས་བུ་ལ།
།དོན་ལ་ཐོགས་མེད་ཀྱི་གདམས་ངག་བྱིན།
།ང་དང་གདམས་ངག་ཁྱོད་དང་གསུམ།
།མ་རུལ་མ་སང་མ་བསྐམས་པར།
།བུ་ཡི་ལག་ཏུ་བཞག་པ་འདིས།
།འབྲས་བུ་ལོ་འདབ་རྒྱས་པར་ཤོག

ཅེས་རྣལ་འབྱོར་གྱི་དབང་ཕྱུག་དམ་པ་རྗེ་བཙུན་མི་ལ་རས་པའི་རྣམ་ཐར༌། ཐར་པ་དང་ཐམས་ཅད་མཁྱེན་པའི་ལམ་སྟོན་ལེའུ་ལྔ་པ་ལས་བྱུང་ངོ༌།

piątek, 19 sierpnia 2011

Nie zabijaj słowa miłość

Słowo Buddy było powiedziane dawno, ale trafiało do serca, które zawsze jest teraźniejsze. Czemu więc go nie słyszysz? Bo nie chcesz słyszeć tego, co w słowie jest zawsze teraźniejsze. Ale po cóż szukać słowa w tym dawnym? Spójrz na niebo i podmuch wiatru, on śpiewa miłość. Szelest liści, szum wody, promienie słońca i niezliczone mnóstwo cudów przyrody. Wszystkie one szepczą cicho słowo miłość. Wsłuchaj się w nie. Nie trzeba do tego żadnych dawnych ksiąg, nie trzeba znajomości żadnych odległych języków, nie trzeba poznawać żadnych dziwnych obyczajów. Jedno słowo zawsze teraźniejsze, szumiące w otchłaniach, między słowami. Myślisz o słowie, które doszło twych uszu, ale nie weszło jeszcze do serca. Myślisz o nim i chciałbyś udzielić go innym, ale tego się nie da, jeśli nie mieszka ono w twym sercu. Wprowadź je więc do serca, ale zachowaj żywe. Nie zamykaj go w sztywne i skostniałe ramy słów. Do niego nie ma mapy. Owszem, pisano do niego mapy, ale to nie jest nic pewnego. Są one jak majaczenie starca, w którym nie wiadomo, która część jest prawdą, a która kłamstwem. Czy możesz pokazać palcem niebo? Pokazuj, ale droga nieba jest nie do przewidzenia. Niebo nie ma punktów oparcia, a więc nie nakładaj ich na nie. Nie potrzeba liter i ksiąg. Niebo jest jasne samo przez się. Litery i księgi to tylko obłoki, co niebo przesłaniają. Gdy znajdziesz już słowo miłość i przyjmiesz je do swego serca, rozświecisz się i zabrzmisz, a inni zobaczą i usłyszą. Ślepi będą widzieć, a głusi słyszeć. Tego księgi nigdy nie będą mogły, bo słowo miłość spoczywa między księgami.

Wiatr – རླུང༌། dmuch (?) – དམུ།

Kiedyś takie skojarzenia przyszły mi na myśl:


polski
wiatr
duch
dech
ruch
tybetański
rlung
thugs
dbugs
shugs
sanskrycki
vyayu






hebrajski
ruah




 
dmuch – por. aram. Admu, tj. Adam
Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia (duszę), wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. (Rdz 2, 7)

życie (rzeźwość) – tyb. srog – sanskr. prana ~ sanskr. vyayu, tj. wiatr

Adam – istota żywa – dmuch – tyb. dmu?
Siangsiuński wyraz dmu tłumaczy się jako przestrzeń (dbyings) albo niebo (nam mkha'). W tybetańskim posiada on inne znaczenia – jest rodzajem zarazy albo złym duchem. W obyczaju bon dMu jest nazwą niebiańskiego rodu z jakiego wywodził się nauczyciel Tonpa Sienrab (sTon pa gShen rab). dMu jest również jednym z trzynastu górnych oszczerców (diabłów; yar g.yen bcu gsum), jak podają żywoty i opowieści Tonpy Sienraba.

mąż i mężyna (Rdz 2, 23) – żyw i żywina (żywa) – dziw i dziwina (dziwa)

Ewa – jawa?
Adam i Ewa – dmuch i jawa?

Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa [Żyzna], bo ona stała się matką wszystkich żyjących (Rdz 3, 20).
hebr. Chawwa (Ewa) od chaj – żyjący

Zobacz też o słowie duch.

wtorek, 16 sierpnia 2011

Modlitwa do Godła Rozumu

 
Proszę u stóp Godła Rozumu
króla szczęścia, Grono Zwycięskie,
urokliwy rozum, Lwa Mowy,
wieniec słowa, Niezrównanego.

བདེ་ཆེན་རྒྱལ་པོ་ཀུན་བཟང་རྒྱལ་བ་འདུས།
མི་བརྗེད་གཟུངས་ལྡན་ཤེས་རབ་སྨྲ་བའི་སེང༌།
འཛམ་གླིང་བོན་གྱི་གཙུག་རྒྱན་མཉམ་མེད་པ།
ཤེས་རབ་རྒྱལ་མཚན་ཞབས་ལ་གསོལ་བ་འདེབས།
 
Godłem Rozumu jest Sierab Dzialcen (Shes rab rGyal mtshan), duchowny żyjący w środkowym Tybecie w latach 1356-1415. Sławny ze swej świętości i biegłości w naukach, zyskał on przydomek Drugiego Zwycięzcy (Drugiego Buddy) oraz Niezrównanego (Niamepa). Był mnichem i założył klasztor Jeru Łensaka (g.Yas ru dBen sa kha) w prowincji Cang (gTsang). Później po powodzi i zniszczeniu jakie spotkało ten klasztor, założył Lekarską Górę, Menri (sMan ri), w tej samej prowincji. Klasztor ten słynie do dzisiaj jako główny ośrodek kształcenia mnichów bon i został przeniesiony ze swym dziedzictwem na północ Indii, do wioski Dolandźi (Dolanji) w stanie Himacial Pradeś (Himachal Pradesh). Obecnie, jego trzydziestym trzecim przełożonym, następcą Sieraba Dzialcena, jest Czcigodny Lungtok Tenpej Nima (lung rtogs bstan pa'i nyi ma).
   Obecna modlitwa do Godła Rozumu jest najbardziej powszechną z modlitw w obrządku bon, śpiewaną albo odmawianą często na rozpoczęcie obrzędów lub przed rozmyślaniem. Ułożył ją podobno Conkapa (Tsong kha pa), słynny nauczyciel z prawego obrządku, gelukpa (dge lugs pa).
   Powyższe słowa oddano wierszem. Dokładniejszy przekład brzmiałby następująco:

U stóp Godła Rozumu
modlę się do króla szczęśliwości,
       Dobra, Zwycięskiego Zgromadzenia,
niezapomnianego, urokliwego rozumu, Lwa Mowy,
uwieńczenia słowa na wyspie jabłkowej,
       Niezrównanego.

   Tymi słowy wspomina się Trzy Postacie Świętego.
   Godło Rozumu jest imieniem własnym duchownego.
   Dobro, Grono Zwycięzców, Kunzang Dzialła Dupa (Kun bzang rGyal ba 'Dus pa) to Postać Słowa (Bon sKu), która odpowiada buddyjskiej Dharmakai, i jest obrazem Postaci Świętego.
   Lew Mowy, Małej Senge (Shes rab sMra ba'i Seng ge), odpowiednik buddyjskiego Mańdziuśrego, to Postać Spełnienia (rDzogs sKu), zwana w indyjskim buddyzmie Sambhogakają i będąca obrazem Głosu Świętego.
   Niezrównany, Niamepa (mNyam med pa), czyli sam Sierab Dzialcen, Godło Rozumu, jest Postacią Wcielenia (sPrul sKu), która odpowiada indyjskiej Nirmanakai i jest obrazem Ducha Świętego.

Dobro, Zwycięskie Grono,
Kunzang Dzialła Dupa
(malowidło naścienne ze Wschodniego Tybetu,
ཀུན་བཟང་རྒྱལ་བ་འདུས་པ།
 
Biały Lew Mowy,
Małej Senge Karpo
(karta z klasztoru Tryten Norbuce,
skan własny),
སྨྲ་བའི་སེང་གེ་དཀར་པོ།

Godło Rozumu,
Sierab Dzialcen
(obraz na płótnie ze zbioru Rubin Museum of Art,
zaczerpnięte z www.himlayanart.org),
ཤེས་རབ་རྒྱལ་མཚན།


Stary klasztor Góra Lekarska, Menri (sMan ri)
w Tybecie
བོད་ལྗོངས་སྨན་རི།
 
Główna świątynia klasztoru Menri w Indiach
རྒྱ་གར་སྨན་རི།
 
Wielki Przełożony Lekarskiej Góry,
Czcigodny Lungtok Tenpej Nima
སྨན་རི་མཁན་ཆེན་ལུང་རྟོགས་བསྟན་པའི་ཉི་མ་རིན་པོ་ཆེ།

Duch ཐུགས།

Słowo bliskoznaczne z umysłem (yid), sercem (snying), duszą (sems), ale odnoszące się wyłącznie do spraw świętych. Tybetański wyraz tuk (thugs) wydaje się wywodzić od uk (dbugs), które oznacza tchnienie, oddech. Pochodzenie tuk przypomina więc pochodzenie wyrazu duch (od tchnienia, oddechu).

W złożeniach:
tukdzie (thugs rje) – łaska, miłosierdzie;
tukdzie cie (thugs rje che) – w mowie potocznej: dziękuję;
tukdam (thugs dam) – przymierze, duchowa więź;
tukka (thugs ka) – pierś, ośrodek serca.