poniedziałek, 24 czerwca 2013

Kobiety jedwabnego szlaku



Po tybetańsku: Mo dziu dampa (mo brgyud gdams pa)1
Po polsku: Pouczenia przekazu żeńskiego



Witajcie, wiodące z pięciu rodzin mądrych kobiet!

   Rodzicielka, Matka Mądrości, wcielając się w obowiązkową kobietę, Piękną Przyjaciółkę, objaśniła te uszczęśliwiające pouczenia przekazu żeńskiego gwiazdom i kobietom rzeczywistości. Natchnienie wszystkich żeńskich przekazów zapisane błękitnymi zgłoskami na miedzianym zwoju zostało zabrane i podane z obszaru widnokręgu przez uszczęśliwienie. Indyjska kobieta Ulisiak przełożyła je sama na język sanskrycki. Są w nim dwa rodzaje znaczeń: znak – objawienie wymowną wskazówką, i znaczenie – świadomość zstępująca na duszę.
   Obowiązkowa kobieta objawiła indyjskiej kobiecie (A) znak pierwszy – znak świetlistego sznura widnokręgu.
   I powiedziała (A) o znaczeniu pierwszym tak:

Wieczna dusza rozumna,
       ta słowna postać
nie rozkwita, ani nie więdnie,
       bo nie ma pięciu ustrojów, ani nic takiego.
Nie staje się treścią zabicia albo odcięcia,
       bo nie jest związana ani z narodzinami, ani ze śmiercią.
Składa w duszy rzeczywistość
       i trwa wiecznie jako słowna postać.

   To zostało przekazane przez świadomość zwiastuna i podane Pomazanemu Bogu. Indyjska kobieta, Ulisiak objawiła Gwiezdnicy, Królowej Światła Niebiańskiego (Ą) znak drugi – znak otwarcia dłoni na niebo.
   I powiedziała (Ą) o znaczeniu drugim tak:

Słownej postaci nie ubywa, ani nie przybywa,
       bo w niepodległym godle –
tej duchowości zrozumienia,
       nie dociera się do granicy.
Jest to wielkie zdrowie trzech czasów,
       bo pozostaje niezmienne.
To wieczny stan godła,
       bo nie wypiera się podstawy krążenia i przejścia.

   Gwiezdnica objawiła Rasiakijce, Salle Jinkciugmie (B) znak trzeci – znak własnego ciała wystawionego na niebo.
   I powiedziała (B) o znaczeniu trzecim tak:

Znamienność duszy
       to stan wiecznej świętości.
Jest zdrową duszą rozumną,
       wolną od osądzania przyczyn i okoliczności,
otwartą otchłanią słowności
       nie przekształcającą ciała, ani duszy,
wiecznie samoistną postacią
       wolną od granic widoku i próżni.

   Rasiakijka objawiła Siangsiunce, Oki Lamie (C) znak czwarty – znak palca ciągnącego za potylicę.
   I powiedziała (C) o znaczeniu czwartym tak:

Wiecznie niezaćmiona duchowość
       to stan wyraźnej próżności.
Dusza patrzy na duszę
       i widoczna rzecz się zatraca.
Spoczywa się bez patrzenia,
       przechodząc poza granice pojętej treści.
To właśnie jest otchłań duszy
       i świadome wybawienie rozmyślnej treści.

   Siangsiunka objawiła Donkciam Karmocionk (Ć) znak piąty – znak zatrzymania się ruchu.
   I powiedziała (Ć) o znaczeniu piątym tak:

Przykładem duszy jest niebo,
       a znaczeniem – wieczna świętość.
Świadomość przenika kres i środek,
       bo jest niezłożonością wyraźnej próżności.
Jest próżną postacią słowa,
       bo przechodzi poza treść znaku.
Świadomość spoczywa,
       tocząc się na widzialności.

   Donkciam objawiła Persjance, Mangdzie Saldziero (D) znak szósty – znak światła widnokręgu.
   I powiedziała (D) o znaczeniu szóstym tak:

Gdy sprawdzasz duchowość,
       jest widocznie dziewicza.
Gdy wybawia własny widok,
       jest niedwoistą postacią słowa.
Święty Pan niewypierający się
       zbawienia całej rzeczywistości
wykonuje widoczne zdarzenia
       w sile świadomości.

   Persjanka objawiła Sogdiance, Ryngen Ducycionk (E) znak siódmy – znak splecionych rąk obejmujących uda.
   I powiedziała (E) o znaczeniu siódmym tak:

Na wiecznie próżnym,
       przenikającym niebie duchowości
pojawiają się obrazy i barwy
       znamienitych kręgów.
Nie uchylają się one
       od celu słowności duszy.
Są znamionami słowności
       trwałymi w nieuchylności.

   Sogdianka objawiła Hindusce Parpiniance, Tucien (Ę) znak ósmy – znak przyciśnięcia ręką wyciągniętego boku.
   I powiedziała (Ę) o znaczeniu ósmym tak:

Słowna postać przechodzi poza wysiłek,
       bo duchowość jest niewyobrażalna.
Nie da jej się zapobiec,
       bo wolna od treści
barwy, kształtu i rozmiaru,
       nie zna stworzenia i niszczenia.
Pozostaje w niewyobrażonym stanie
       próżnego i przenikliwego nieba.

   Parpinianka objawiła Chince, Salle Odron (F) znak dziewiąty – przeniesienie się do gniewnego sprzymierzeńca.
   I powiedziała (F) o znaczeniu dziewiątym tak:

Gdy w świadomości pojawia się rzeczywistość,
       jest większa niż tysiące słońc i księżyców.
Gdy pozostaje w wielkim rozjaśnieniu,
       usuwa mroki nieświadomości.
Zaburza krążenie,
       bo jest wiecznym świętym.
Jednoczy trzy czasy,
       bo nie zna różnicy między wcześniejszym, a późniejszym.

   Chinka Salła objawiła Jorponiance, Tryme Dangdenmie (G) znak dziesiąty – znak przeniesienia duchowości do podstawy świetlistości.
   I powiedziała (G) o znaczeniu dziesiątym tak:

Duchowość jest własnością
       wielkiego balsamu.
Gdy używasz wszystkiego na zewnątrz i wewnątrz,
       cokolwiek się jawi jest balsamem.
Własna świadomość to najlepszy z balsamów,
       bo jest oznakowany widzialnością.
Słowna postać jest uczyniona balsamem,
       bo rozpościera się w szeroko otwartej otchłani.

   Jorponianka objawiła Słownej, Oki Dzutrulton (H) znak jedenasty – znak prawej ręki obejmującej skurczone ciało.
   I powiedziała (H) o znaczeniu jedenastym tak:

Słowność duszy
       przypomina niebo.
Zawsze wynika,
       że jest próżna i bezosobowa.
Słowność duszy
       przypomina lilię.
Wolna jest od rozgraniczeń
       na zewnętrzne i wewnętrzne, wady i zalety.
Słowność duszy
       to cenny skarb.
Świadomość potrzeb i pragnień
       pochodzi z duszy.
Słowność duszy
       przypomina tęczę.
Jest postacią słowa
       niedwoistości widoku i próżni.

   Słowna objawiła Buruszce, Dzutrul Nacokton (I) znak dwunasty – znak sześciu rodzajów świetlistych kół.
   I powiedziała (I) o znaczeniu dwunastym tak:

Słowność,
       ta zwyczajność duszy,
nieuczyniona rzeczowym znakiem,
       wolna jest od granic stałości.
Nie schodząc w umykającą jednodniowość,
       wolna jest od granic znikomości.
Nie odcinając na pewno sześciu treści,
       wolna jest od przywłaszczania.
Nie utwierdzając stron i barw,
       wybawiona jest od oznaczania.

   Buruszka objawiła Lundzience, Nangle Datonmie (J) znak trzynasty – znak złączenia świateł roztropności i mądrości.
   I powiedziała (J) o znaczeniu trzynastym tak:

Oto stan wielkiej stałości,
       bo nie zna łączenia i odrywania, zbawienia i błądzenia.
Oto możliwość znikomości,
       bo wolna jest od przejęcia, bycia i stałości.
Oto wielka osobowość,
       bo sama pieczętuje rzeczywistość.
Oto oznaczenie,
       bo rzeczywistość pojawiła się w świadomości.

   Lundzienka objawiła Tangutce, Tokbebmie (K) znak czternasty – znak warującego lwa skupionego na widnokręgu.
   I powiedziała (K) o znaczeniu czternastym tak:

Widok widzialnego światła jest nieodparty,
       wyczuwany jest jako siła świadomości.
Jakiekolwiek pojęcia się pojawiają,
       są igraszką świadomości.
Nieosądzanie tego, co się pojawia
       jest sposobem wybawienia świadomości.
Niezamyślanie niczego od początku
       jest celowym wybawieniem.

   Tangutka objawiła Sogdiance, Namkaciam (L) znak piętnasty – znak wyprowadzenia z przestrzeni świetlistej świadomości.
   I powiedziała (L) o znaczeniu piętnastym tak:

Słowność duszy
       przechodzi poza treść znaku.
Nie jest widoczna,
       a ogarnia całą rzeczywistość.
Nie jest uczyniona poznawczą nazwą,
       bo nie ma odniesienia.
Przypomina twardy diament,
       bo niepokazana, wolna jest od stworzenia i niszczenia.

   Sogdianka objawiła Sieberyjce, Otangmie (Ł) znak szesnasty – znak wyciągu ukazującego pięć kropek.
   I powiedziała (Ł) o znaczeniu szesnastym tak:

Duszy nie da się pokazać świadomości,
       orzekając „ona”.
Duszy nie da się oznaczyć zdrowia,
       wymierzając miarę.
Własna świadomość od początku
       nie łączy się, ani nie odrywa od celu.
Słowna postać zbawia sama widok
       i składuje go w duszy.

   Sieberyjka objawiła Kaszmirce, Dziendenmie (M) znak siedemnasty – znak dziesięciu czułości uciśnionego ciała.
   I powiedziała (M) o znaczeniu siedemnastym tak:

Zdrowa duchowość jest niebiańska,
       bo przenika kres i środek.
Jest niebiańskim zdrowiem,
       bo w znaczeniu jest niezmienna.
Jest niebiańskim niezamyśleniem,
       bo jest pozbawiona wytworu przeczenia i stwierdzenia.
Jest niebiańską wartością,
       bo nie wyczerpuje się jakkolwiek jej używać.

   Kaszmirka objawiła Kirgizce, Trakciencal (N) znak osiemnasty – znak zrównoważonego nastrojenia.
   I powiedziała (N) o znaczeniu osiemnastym tak:

Bezstronne niebo słowności
       nie wypiera się całości.
Więc obłoki i opary, takie jak namiętności,
       pojawiają się i znikają.
Wszelkie znaki
       powstają ze stanu świadomości,
ale w niczym nie przechodzą
       poza otchłań słowności.
Rzeczywistość powstaje i jest zbawiona
       w otchłani świadomości.
Nie dzieli, osądzając na dobre i złe.
       Własna świadomość nie wydziela.
Dnie i noce powstają dla niej przejrzyste,
       bo sama ani jaśnieje, ani ciemnieje.

   Kirgizka objawiła Namce Nimie Odenmie (Ń) znak dziewiętnasty – znak dwóch dłoni ściskających uda.
   I powiedziała (Ń) o znaczeniu dziewiętnastym tak:

Duchowość nie mając rozmiaru,
       jest zawsze pozbawiona wielkości.
Tworząc się w postaci słownej,
       oczyszcza wady i zalety na swoim miejscu.
Pokonując u podstawy widok wad,
       stanowczością spełnia zalety.
Łapiąc króla wiedzy,
       zwycięża namiętności.

   Nima Odenma objawiła Nimie Tonkciap (O) znak dwudziesty – znak troistego ducha cudownego lustra.
   I powiedziała (O) o znaczeniu dwudziestym tak:

Gdy próżni nie złapiesz do więzienia,
       przybije cię klin znaku.
Gdy nie stawisz odporu pojęciom,
       słońce poznania zajdzie.
Gdy wspomnień nie odniesiesz do poznania,
       będziesz się wspinać i upadać na miejscu i w drodze.
Gdy widok obłudnika nie pojawi się jako przyjaciel,
       zgubisz się na ścieżkach doświadczenia.

   Kobieta Nima Tonkciapma objawiła Kobiecie, Mahasuce Syddy (Ó) znak dwudziesty pierwszy – znak własnej poświaty świadomości uciśnionego ciała.
   I powiedziała (Ó) o znaczeniu dwudziestym pierwszym tak:

Gdy nie zachwycisz się
       pewnością znaczenia,
staniesz się stroskaną dziewczyną
       miotającą się po mieście.
Gdy nie obierzesz
       stróża spojrzenia,
ukochane dziecko twej duszy
       wpadnie w ręce wroga.
Gdy nie wystawisz
       zwiadowcy rozmyślania,
dźwięczne imię pośredniczki
       będzie się błąkać w postoju.
Gdy nie poskromisz
       słonia działania,
spojrzeniem namaszczonego
       patrzeć będziesz na powszechne miejsce.

   Kobieta Mahasuka Syddy objawiła Kobiecie Słownej (P) znak dwudziesty drugi – znak wyraźnego znaczenia objęcia rękami.
   I powiedziała (P) o znaczeniu dwudziestym drugim tak:

W duszy nie ma pór,
       więc jest połączona z każdym świętym trzech czasów.
W duszy zawiera się bezmiar litości,
       więc jest połączona z każdą duszą trzech obszarów.
Zna ona miejsce pochodzenia, miejsce trwania i miejsce zaniku,
       więc jest połączona z każdą drogą i celem.
Wybawia świadomie próżny widok,
       więc znajduje w sobie niespełniony cel.

   Objawiła (R) znak dwudziesty trzeci – znak zebrania wyciągu duchownego.
   I powiedziała (R) o znaczeniu dwudziestym trzecim tak:

Na początku nie ma podstawy stworzenia,
       bo nie była utworzona z przyczyn i okoliczności.
W ciągu nie ma treści trwania,
       bo jest w wielkiej niepewności.
W końcu nie ma drogi przechodzenia,
       bo postać słowa się nie zmienia.
Nie ma więc celu w pragnieniu zdobycia trzech postaci,
       bo jest się zbawionym w otchłani świadomości rzeczywistości.

   Objawiła (S) znak dwudziesty czwarty – znak przeniesienia ducha białego ach.
   I powiedziała (S) o znaczeniu dwudziestym czwartym tak:

Gdy osobiście zdobywasz samoistne poznanie,
       zanika patrzenie na miejsce i drogę,
nie patrzy się na słowo przyczyny i skutku.
       Okoliczności nie przeszkadzają,
ani nie pomagają przejrzystemu stanowi
       ogarniającemu niebo.
Cel jest wolny od stworzenia i niszczenia,
       bo świadomość jest zbawiona na swym miejscu.

   Objawiła (Ś) znak dwudziesty piąty – znak skupienia duchownego na ciemieniu.
   I powiedziała (Ś) o znaczeniu dwudziestym piątym tak:

Świadomość,
       owo samoistne poznanie,
nie doświadcza bycia
       przyczyn i okoliczności, stworzenia i niszczenia,
nie wylicza
       miejsc, dróg i celów,
jest wybawiona
       z treści siedemnastu osądów.

   Objawiła (T) znak dwudziesty szósty – znak obrotu sześcioma kołami własnej wyrazistości.
   I powiedziała (T) o znaczeniu dwudziestym szóstym tak:

Zdobywanie jest zbawione na swym miejscu,
       bo poznanie z przestrzeni pojawia się jak grom.
Postępowanie jest zbawione na swym miejscu,
       bo świadomość przyczyn i skutków pojawia się jak grom.
Właściciel jest zbawiony na swym miejscu,
       bo świadomość widząca wady pojawia się jak grom.
Sprawca jest zbawiony na swym miejscu,
       bo świadomość próżnego widoku pojawia się jak grom.

   Objawiła (U) znak dwudziesty siódmy – znak zaznajomienia z oświecającym lustrem.
   I powiedziała (U) o znaczeniu dwudziestym siódmym tak:

W niestworzeniu
       słowności duszy
przechodzi się poza drogę
       wymyślnych i niewymyślnych zdań,
poza treść
       czterech rodzajów znaków.
Widzenie bycia i głos widoku
       to droga przepełnienia.

   Objawiła (W) znak dwudziesty ósmy – znak oddania zgromadzenia ustroju.
   I powiedziała (W) o znaczeniu dwudziestym ósmym tak:

Wyciąg próżnego celu
       zbawienia siebie
skłaniający do stronniczego spojrzenia
       jest pomyłką.
A zupełnie wolne od wymagań,
       przechodzące poza wysiłek,
rozległe naczynie słowności
       to szczęśliwość.

   Objawiła (Y) znak dwudziesty dziewiąty – znak gestu uwolnienia lwa.
   I powiedziała (Y) o znaczeniu dwudziestym dziewiątym tak:

Przez czystość poznania
       nie ma nawet nazwy dla krążenia.
Wieczny, pierwotny święty,
       niegardzący pięcioma ustrojami,
jest pełen ozdób
       jasnego poznania.
Równość Dobra
       nie upada w stronniczość.

   Objawiła (Z) znak trzydziesty – znak przewróconego władcy.
   I mówiła (Z) o znaczeniu trzydziestym tak:

Nieszczęśni
       nieobstający przy tym
pragną śmietanki, a doją za rogi.
       Swym ozorem sięgają nieba.
Stanowiska drapieżców
       olśnionych żywiołami
łącząc balsam z trucizną,
       zatrzymują życie stworzeń.
Gubiąc cel spojrzenia, rozmyślania i działania,
       idą na dno.
Psując porządek obowiązku i przykazania,
       zalewają usta krwią serca.

Strzeż obowiązku.

Koniec.

Aby dzielni doszli do wolności,
ja, uczony Trenpa Namka,
powierzam dzieciom przyszłych pokoleń
natchnienia żeńskiego przekazu spisane błękitem na miedzianym zwoju –
znaki przekazywane kolejno przez kobiety i doskonałych.
Przez tępotę króla i doradców zmieniono bon i stosuje się dharmę.2
Jednak ten przekaz duchowy podobny do złota nie zaniknął jako kopalina,
ale toczył się własnym biegiem.
Uczynni podawali go sobie z ducha do ducha.
Jest on sercem objawień – nadzwyczajnym wśród wszystkich.
Jeśli go nie odsuniesz od rozwiązłych, zaszkodzisz swojemu życiu.

Tak powiedział.

|X X X|
|X X X|
|X X X|

Zapieczętowano dziewięcioma kolejnymi iksami.
Trzydzieści znaków i znaczeń przekazu żeńskiego,
kroplę ducha Pana Rytropy
przekazano wcielonej postaci, Lunktonowi Hlanienowi.
A on przekazał to Lungomowi, Korlowi Dzialpowi.

Tajemnica.

Z języka tybetańskiego na polski przełożył Jakub Szukalski.

Wykaz imion w pierwotnym zapisie tybetańskim z tłumaczeniami:

Buruszka,3 Trusiaza Dzutrul Nacokton (Bru sha za rDzu 'phrul sNa tshogs ston) – Objawicielka Mnóstwa Cudów
Chinka, Dziaza Salła Odron (rGya za gSal ba 'Od sgron) Jasna Lampa
Donkciam4 Karmocionk (lDong lcam 'Khar mo skyong)Namiętna Opiekunka
Gwiezdnica, Łalmoza Namka Oki Dzialmo (dBal mo za Nam mkha 'Od kyi rGyal mo)Królowa Światła Niebiańskiego
Hinduska Parpinianka,5 Dziagar Patyngza Tucien (rGya gar Pha mthing za mThu chen) Potężna
Jorponianka,6 Jorpoza Tryme Dangdenma (g.Yor po za Dri med mDangs ldan ma) Nieskalana Poświatowa
Kaszmirka,7 Kacieza Dziendenma (Kha che za rGyan ldan ma) Ozdobiona
Kirgizka,8 Cierza Trakciencal (Gyer za Brag chen rtsal)Skalista Siła
Kobieta, Kandro Mahasuka Syddy9 (mKha' 'gro Ma ha su ka Sid ti)Doskonałość Szczęśliwości
Kobieta Słowna,10 Kandro Cioza Poncik (mKha' 'gro gCo za Bon cig)
Lundzienza,11 Nangła Datonma (Lung rgyan za sNang ba brDa ston ma)Ozdoba Doliny, Objawicielka Widzialnego Znaku
Lungom,12 Korlo Dzialpo (Lung sgom 'Khor lo rGyal po)Myśliciel z Doliny, Król Koła
Lunkton13 Hlanien (Lung ston Lha gnyan)Objawiciel z Doliny, Okrutny Bóg
Matka Mądrości – Satryk Ersank14 (Sa trig Er sangs)
Namka Nima Odenma (Nam mkha' Nyi ma 'Od ldan ma)15Światłe Słońce na Niebie
Nima Tonkciabma (Nyi ma sTong khyab ma) Ogarniająca Tysiąc Słońc
Pan Rytropa,16 Dzie Rytropa (rJe Ri khrod pa)Górski Pustelnik
Persjanka,17 Tagzykza Mangdzie Saldziero (sTag gzig za Mang byed gSal byer 'od)Wielmożna, Rozszczepiona Światłość
Piękna Przyjaciółka18Dzema Jiłongma (mDzes ma Yid 'ong ma)
Rasiakijka, Rasiakza Salła Jinkciugma (Rwa zhags za gSal ba dByings phyugs ma)Bogaczka Jasnej Przestrzeni
Siangsiunka,19 Siangsiungza Oki Lama (Zhang zhung za 'Od kyi bLa ma)Świetlista Duchowna
Sieberyjka,20 Sieberza Otangma (She ber za 'Od thang ma)Płaszczyzna Światła
Słowna,21 Cioza Oki Dzutrulton (gCo za 'Od kyi rDzu 'phrul ston)Objawicielka Cudu Światła
Sogdianka,22 Urdzienza Namkaciam (A'u rgyan za Nam mkha' lcam)Żona Nieba
Sogdianka,23 Urdzienza Ryngen Ducycionk (A'u rgyan za bDud rtsi skyong)Nierządnica Chroniąca Balsam
Tangutka,24 Meniagza Tokbebma (Me nyag za Thog 'bebs ma)Gromiąca
Trenpa Namka (Dran pa Nam mkha') – Pamiętne Niebo
Ulisiak (A'u li shag)25

W doborze określeń dotyczących pochodzenia
pozwolono sobie na swobodę wyobraźni,
więc tłumacz prosi o wyrozumiałość i przymrużenie oczu.
Nie jest tutaj istotne kiedy i gdzie było to powiedziane,
ale co i jak zostało powiedziane.
Wyjaśnienia tych znaków widocznie pochodzą od Pamiętnego Nieba
i do nieba należy je odnosić – poza czas i miejsca.
Powodzenia!

Dawniej te słowa były chowane w tajemnicy
i przekazywane wyłącznie sprawdzonym osobom.
Obecnie stróżowie dopuszczają na ich udostępnianie,
ale rzeczywiste znaczenie należy zawsze chować w tajemnicy,
aby nie przyniosło szkody nierozsądnym osobom.
Sprawiedliwie!

Przypisy:
1  Należy do zbioru sPyi rgyud nam mkha' dkar po ye khri mtha' sel gyi rgyud. Jest to dziedzictwo wielkiego spełnienia (dzokczen – rdzogs chen) z obrządku bon. Księga ta została spisana około VII w. n.e. i zdaje się posiadać także objawienia z czasów dawniejszych.
2  Oba te określenia oznaczają „słowo”. Różnica jest w tym, że bon był już obecny na ziemiach tybetańskich, a dharma (tyb. chos, wym. cio) przyszła z Indii i miała służyć królowi dla wzmocnienia swojego stanowiska w sprawowanych rządach.
3  Kobieta należąca do ludu Buruszów, żyjącego obecnie na ziemiach należących do Pakistanu i Indii.
4  Mieszkanka Donku (lDong), bliżej nieokreślonej krainy, prawdopodobnie tybetańskiej.
5  Parping (Pha mthing) należące obecnie do Nepalu, było miejscem, w którym żyła przez pewien czas Wadźrajogini, zwana po tybetańsku Dordzie Naldziormą (rDo rje rNal 'byor ma), czyli Twardą Skupioną. Możliwe, że jest to ta sama osoba, co Parpinianka Potężna.
6  Mieszkanka Jorpo (g.Yor po) w środkowym Tybecie, na południe od stolicy, Hlasy (Lha sa).
7  Mieszkanka Kaszmiru (Kha che).
8  Kobieta należąca do ludu Kirgizów (Gyer). Jest to przypuszczenie tłumacza obecnej pracy, który kojarzy Cier albo Kier (Gyer) z ludem Kirgizów. Wydaje się to prawdopodobne ze względu na brzmienie nazwy, a także na imię Skalista Siła, mogące nawiązywać do ukształtowania ziem kirgiskich. Por. Sieberyjkę poniżej i jej imię.
9  Jej imię wyraźnie odnosi się do sanskryckiego Mahasukha Siddhi, co oznacza, że pochodziła ona z Indii.
10  Z dziejów obrządku bon wiadomo, że była ona Tybetanką. Odnośnie do członu imienia Słowna, Cioza (gCo za), który zlewa się tutaj ze znaczeniem Poncik (Bon cig) oraz Ponmo (Bon mo) występującym w innych pismach bonu, zob. przypis poniżej do imienia Słowna, Oki Dzutrulton.
11  Ozdoba Doliny może być też odczytana jako Lundianka, mieszkanka Lundiany. Nic jednak nie wiadomo o takiej krainie, więc odczytano tutaj dosłownie, przekładając wyrazy tybetańskie.
12  Dolina (lung) jest tutaj nazwą rodu.
13  Por. przypis powyżej.
14  Imię z języka siangsiuńskiego (zhang zhung).
15  Możliwe, że jest to żona Trenpy Namki (Dran pa Nam mkha'), zwana Jaskrawym Słońcem (Oden Barma – 'od ldan 'bar ma). Była ona hinduską z rodu kapłańskiego.
16  Tutaj odnosi się to do Zwiastuna Prawa Życia, Cełanka Rygdzyna (Tshe dbang Rig 'dzin), który był synem Trenpy Namki (Dran pa Nam mkha'). Zwiastun Prawa Życia wiele wieków po swoim odejściu rzeczywiście objawił się Lunktonowi Hlanienowi i przekazał swe dziedzictwo za pośrednictwem mowy. 
17  Mieszkanka Tagzyku (sTag gzig), którego niektórzy uczeni utożsamiają z Persją.
18  To imię można też rozumieć jako Piękną Oblubienicę.
19  Mieszkanka starożytnego królestwa Siangsiung (Zhang zhung), leżącego niegdyś na obszarze zachodniego Tybetu, i jak się zdaje, jeszcze dalej na zachód, na obszarach perskich.
20  Czyżby Sieber (She ber) oznaczało lud Sybiru albo Syberii? Jeśli to prawda, byłaby to pierwsza pisana wzmianka o Sybirze. Sieberza Otangma otrzymała pouczenia od Sogdianki, a następnie przekazała je Kaszmirce. Ludy te mogły być w styczności z Sybirakami. Również imię Otangma, Płaszczyzna Światła, może nawiązywać do stepów, na których żyły ludy syberyjskie. 
21  Możliwe, że jest to mieszkanka Cio (gCo) albo osoba należąca do rodziny Cio. Tutaj prawie bezpodstawnie owo gCo zostało skojarzone z Chos oznaczającym Słowo. Uczyniono to ze względów uzupełniających.
22  Mieszkanka Sogdiany. Jest to przypuszczenie tłumacza obecnej pracy, który kojarzy z Sogdianą krainę Urdzien (u rgyan), zwaną też Ordzien (o rgyan), Udzien (u dyan), Odzien (o dyan), Uddijana, Oddijana.
23  Por. przypis powyżej.
24  Kobieta należąca do ludu Tangutów (me nyag), zamieszkującego Zachodnie Sia (tzn. Śi-Sia – Xi-Xia).
25  Imię to zdaje się być z języka indyjskiego albo sanskryckiego.

 Samopowstała postać Gwiazdy (Tary)
na skale w Parpingu w Nepalu


།།ཡེ་ཤེས་མཁའ་འགྲོ་རིགས་ལྔའི་གཙོ་ལ་ཕྱག་འཚལ་ལོ།

།མོ་བརྒྱུད་བྱིན་རླབས་ཀྱི་གདམས་པ་འདི། །ཡུཾ་ས་ཏྲིག་ཨེར་སངས་དེ། །དམ་ཚིག་གི་མཁའ་འགྲོ་མཛེས་མ་ཡིད་འོང་མར་སྐུ་སྤྲུལ་ནས། །སྣང་སྲིད་དབལ་མོ་དང་མཁའ་འགྲོར་གསལ་བར་མཛད་ནས། །མོ་བརྒྱུད་ཐམས་ཅད་དབུགས་ཕྱུང་བ་ནི། །ཟངས་ཀྱི་ཐང་ཤོག་ལ་མཐིང་གི་ཡི་གེ་བྲིས་པ་ཞིག །བྱིན་གྱིས་རླབས་ཀྱིས་བར་སྣང་ཁམས་ནས་བླངས་ནས་མནང་ངོ་། །དེ་རྒྱ་གར་གྱི་མཁའ་འགྲོ་མ་ཨཱུ་ལི་ཤག་གིས། །སང་ཏྲི་ཏའི་སྐད་དུ་རང་གིས་རང་བསྒྱུར་རོ། །འདི་ལ་དོན་རྣམ་པ་གཉིས་ཏེ། །བརྡ་དམར་ཁྲིད་དུ་བསྟན་པ་དང༌། །དོན་རིག་པ་སེམས་ཐོག་ཏུ་དབབ་བའོ།

།དམ་ཚིག་གི་མཁའ་འགྲོས། །རྒྱ་གར་གྱི་མཁའ་འགྲོ་མ་ལ། ༼ཀ༽ །བརྡ་དང་པོ་བར་སྣང་འོད་ཀྱི་ཐག་པའི་བརྡ་བསྟན།

༼ཀ༽ །དོན་དང་པོ་ཡེ་ནས་བྱང་སེམས་བོན་སྐུ་འདི།
།ཕུང་ལྔ་ལས་སོགས་མེད་པས་དར་ཞིང་རྒུད་པ་མེད།
།སྐྱེ་འཆི་འདུ་འབྲལ་མེད་པས་གསད་གཅད་ཡུལ་མ་གྲུབ།
།སྣང་སྲིད་སེམས་སུ་འདུས་ཤིང་ཡེ་ནས་བོན་སྐུར་གནས།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

།དེས་རིག་འཛིན་རིག་པས་བརྒྱུད་དེ། །ཟག་བཅས་ལྷ་ལ་བརྒྱུད་དོ། །རྒྱ་གར་གྱི་མཁའ་འགྲོ་ཨཱུ་ལི་ཤག་གིས། །དབལ་མོ་ཟ་ནམ་མཁའ་འོད་ཀྱི་རྒྱལ་མོ་ལ། ༼ཁ༽ །བརྡ་གཉིས་པ་ཐལ་མོ་གནམ་བརྡོལ་གྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ཁ༽ །དོན་གཉིས་པ་མི་ནུབ་རྒྱལ་མཚན་བྱང་ཆུབ་སེམས་ཉིད་ལ།
།མཐར་ཐུག་མེད་ཕྱིར་བོན་སྐུ་བྲི་གང་མེད།
།འགྱུར་བ་མེད་པས་དུས་གསུམ་གཡུང་དྲུང་ཆེ།
།འཁོར་འདས་གཞི་རྩ་མི་སྤོང་ཡེ་ནས་རྒྱལ་མཚན་ངང༌།
།ཞེས་གསུངས་སོ།།

།།དབལ་མོ་ཟས་རྭ་ཞགས་ཟ་གསལ་བ་དབྱིངས་ཕྱུག་མ་ལ། ༼ག༽ །བརྡ་གསུམ་པ་རང་ལུས་གནམ་འགྲེང་གི་བརྡ་བསྟན།

༼ག༽ །དོན་གསུམ་པ་སེམས་ཀྱི་མཚན་ཉིད་ཡེ་སངས་རྒྱས་པའི་ངང༌།
།རྒྱུ་རྐྱེན་རྟོག་བྲལ་གཡུང་དྲུང་བྱང་ཆུབ་སེམས།
།ལུས་སེམས་མི་བཅོས་ཡན་བ་བོན་ཉིད་ཀློང༌།
།སྣང་སྟོང་མཐའ་བྲལ་གདོད་ནས་རང་བྱུང་སྐུ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

།རྭ་ཞགས་ཟས་ཞང་ཞུང་ཟ་འོད་ཀྱི་བླ་མ་ལ། ༼ང༽ །བརྡ་བཞི་པ་ཕྱག་མཛུབ་ལྟག་འཐེན་གྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ང༽ །དོན་བཞི་པ་ཡེ་ནས་མ་བསྒྲིབས་སེམས་ཉིད་སྟོང་གསལ་ངང༌།
།སེམས་ལ་སེམས་བལྟས་སྣང་བའི་དངོས་པོ་ཟད།
།བལྟར་མེད་གཟུང་ཡུལ་མཐའ་ལས་འདས་པར་བཞག
།དེ་ཉིད་སེམས་ཀྱི་ཀློང་སྟེ་བསྒོམ་ཡུལ་རིག་པར་གྲོལ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།།

།།ཞང་ཞུང་ཟས་ལྡོང་ལྕམ་འཁར་མོ་སྐྱོང་ལ། ༼ཅ༽ །བརྡ་ལྔ་པ་འགྱུ་བ་རང་འགགས་ཀྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ཅ༽ །དོན་ལྔ་པ་སེམས་ཀྱི་དཔེ་ནི་ནམ་མཁའ་དོན་ནི་ཡེ་སངས་རྒྱས།
།སྟོང་གསལ་འདུས་མ་བྱས་པས་རིག་པ་མཐའ་དབུས་བདལ།
།མཚན་མའི་ཡུལ་ལས་འདས་པས་སྟོང་པ་བོན་གྱི་སྐུ།
།ཅིར་སྣང་སྟེང་དུ་རིག་པ་དྲིལ་ལ་གཞག
།ཅེས་གསུངས་སོ།

།ལྡོང་ལྕམ་གྱིས་སྟག་གཟིག་ཟ་མང་བྱེད་གསལ་བྱེར་འོད་ལ། ༼ཆ༽ །བརྡ་དྲུག་པ་བར་སྣང་འོད་ཀྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ཆ༽ །དོན་དྲུག་པ་སེམས་ཉིད་བརྟགས་པས་ཅིར་སྣང་ཀ་ནས་དག
།རང་སྣང་གྲོལ་བས་གཉིས་མེད་བོན་གྱི་སྐུ།
།སྣང་སྲིད་ཀུན་གྲོལ་མ་སྤངས་སངས་རྒྱས་རྗེ།
།ཆོ་འཕྲུལ་ཅིར་སྣང་རིག་པའི་རྩལ་དུ་གྲུབ།
།ཅེས་གསུངས་སོ།

།སྟག་གཟིག་ཟས་ཨཱུ་རྒྱན་ཟ་རིགས་ངན་བདུད་རྩི་སྐྱོང་ལ། ༼ཇ༽ །བརྡ་བདུན་པ་ལག་ཞགས་བརླ་འཁྱུད་ཀྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ཇ༽ །དོན་བདུན་པ་སེམས་ཉིད་ཡེ་ནས་སྟོང་བདལ་ནམ་མཁའ་ལ།
།ཕྱག་རྒྱའི་དཀྱིལ་འཁོར་གཟུགས་དང་ཁ་དོག་འབྱུང༌།
།སེམས་ཀྱི་བོན་ཉིད་དོན་ལས་གཡོས་པ་མེད།
།མ་གཡོས་ངང་ལ་གནས་པ་བོན་ཉིད་རྒྱ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

།ཨཱུ་རྒྱན་མས་རྒྱ་གར་ཕ་མཐིང་ཟ་མཐུ་ཆེན་ལ། ༼ཉ༽ །བརྡ་བརྒྱད་པ་བཞོགས་བསྙེངས་ལག་མནན་གྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ཉ༽ །དོན་བརྒྱད་པ་སེམས་ཉིད་དམིགས་སུ་མེད་པས་བོན་སྐུ་རྩོལ་ལས་འདས།
།ཁ་དོག་དབྱིབས་དང་བོངས་ཚད་ཡུལ་དང་བྲལ།
།གདོད་ནས་སྐྱེ་འཇིགས་མེད་པས་གཉེན་པོས་གཞོམ་དུ་མེད།
།དམིགས་མེད་སྟོང་བདལ་ནམ་མཁའི་ངང་དུ་གནས།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

།ཕ་མཐིང་ཟས་རྒྱ་ཟ་གསལ་བ་འོད་སྒྲོན་ལ། ༼ཏ༽ །བརྡ་དགུ་པ་ཡི་དམ་ཁྲོ་ལ་འཕོ་བར་བསྟན།

༼ཏ༽ །དོན་དགུ་པ་སྣང་སྲིད་རིག་པར་ཤར་བས་ཉི་ཟླ་སྟོང་བས་ལྷག
།གསལ་ཁྱབ་ཆེན་པོར་གནས་པས་མ་རིག་མུན་པ་སེལ།
།ཡེ་ནས་སངས་རྒྱས་ཡིན་པས་འཁོར་བ་དོང་ནས་སྤྲུགས།
།སྔ་ཕྱི་ཐ་དད་མེད་པས་དུས་གསུམ་གཅིག་ཏུ་འདྲིལ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

།རྒྱ་ཟ་གསལ་བས་གཡོར་པོ་ཟ་དྲི་མེད་མདངས་ལྡན་མ་ལ། ༼ཐ༽ །བརྡ་བཅུ་པ་སེམས་ཉིད་འོད་གསལ་གཞི་ལ་འཕོ་བའི་བརྡ་བསྟན།

༼ཐ༽ །དོན་བཅུ་པ་སེམས་ཉིད་བདུད་རྩི་ཆེན་པོའི་རང་བཞིན་ཏེ།
།ཕྱི་ནང་ཀུན་ལ་སྤྱོད་པས་གང་ཤར་བདུད་རྩི་ཡིན།
།ཅིར་སྣང་རྒྱ་ཡིས་ཐེབས་པས་རང་རིག་བདུད་རྩིའི་མཆོག
།རྒྱ་ཡན་ཀློང་དུ་བདལ་བས་བོན་སྐུ་བདུད་རྩིར་གྲུབ།
།ཅེས་གསུངས་སོ།།

།།གཡོར་པོ་ཟས་གཅོ་ཟ་འོད་ཀྱི་རྫུ་འཕྲུལ་སྟོན་ལ། ༼ད༽ །བརྡ་བཅུ་གཅིག་པ་ལག་གཡས་ལུས་བསྐུམས་གཅུད་པའི་བརྡ་བསྟན།

༼ད༽ །དོན་བཅུ་གཅིག་པ་སེམས་ཀྱི་བོན་ཉིད་ནམ་མཁའ་འདྲ།
།ཡེ་ནས་སྟོང་བདག་མེད་པར་ཁྱབ།
།སེམས་ཀྱི་བོན་ཉིད་པད་མ་འདྲ།
།ཕྱི་ནང་སྐྱོན་ཡོན་མཐའ་དང་བྲལ།
།སེམས་ཀྱི་བོན་ཉིད་རིན་ཆེན་གཏེར།
།དགོས་འདོད་རིག་པ་སེམས་ལས་འབྱུང༌།
།སེམས་ཀྱི་བོན་ཉིད་གཞའ་ཚོན་འདྲ།
།སྣང་སྟོང་གཉིས་མེད་བོན་གྱི་སྐུ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།།

།།གཅོ་ཟས་བྲུ་ཤ་ཟ་རྫུ་འཕྲུལ་སྣ་ཚོགས་སྟོན་ལ། ༼ན༽ །བརྡ་བཅུ་གཉིས་པ་འོད་ཀྱི་འཁོར་ལོ་རྣམ་དྲུག་གི་བརྡ་བསྟན།

༼ན༽ །དོན་བཅུ་གཉིས་པ་བོན་ཉིད་སེམས་ཀྱི་གནས་ལུགས་འདི།
།དངོས་པོ་མཚན་མར་མ་གྲུབ་རྟག་མཐའ་བྲལ།
།ཕྱང་ཆད་ཉི་ཚེར་མ་སོང་ཆད་པའི་མཐའ་དང་བྲལ།
།ཡུལ་དྲུག་ངེས་པར་མི་གཅོད་བདག་ཏུ་འཛིན་པ་བྲལ།
།ཕྱོགས་དང་ཁ་དོག་མི་སྒྲུབ་མཚན་མར་འཛིན་པ་གྲོལ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།།

།།བྲུ་ཤ་ཟས་ལུང་རྒྱན་ཟ་སྣང་བ་བརྡ་སྟོན་མ་ལ། ༼པ༽ །བརྡ་བཅུ་གསུམ་པ་ཐབས་དང་ཤེས་རབ་འོད་སྦྲེལ་གྱི་བརྡ་བསྟན།

༼པ༽ །དོན་བཅུ་གསུམ་པ་འདུ་འབྲལ་གྲོལ་འཁྲུལ་མེད་པས་རྟག་པ་ཆེན་པོའི་ངང༌།
།དངོས་འཛིན་ཡོད་རྟག་བྲལ་བས་ཆད་པ་ལྷུན་གྱིས་གྲུབ།
།སྣང་སྲིད་རང་རྒྱས་ཐེབས་པས་བདག་ཉིད་ཆེན་པོ་ཡིན།
།སྣང་སྲིད་རིག་པར་ཤར་བས་མཚན་མར་འཛིན་པ་ཡིན།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

།ལུང་རྒྱན་ཟས་མེ་ཉག་ཟ་ཐོག་འབེབས་མ་ལ། ༼ཕ༽ །བརྡ་བཅུ་བཞི་པ་སེང་གེ་ཁྱི་ཚུགས་བར་སྣང་ལ་གཏད་པའི་བརྡ་བསྟན།

༼ཕ༽ །དོན་བཅུ་བཞི་པ་སྣང་བ་འོད་སྣང་མི་སྤང་རིག་པའི་རྩལ་དུ་ཤེས།
།འཛིན་རྟོག་གང་ཤར་རིག་པའི་རྩེས་ཡིན།
།གང་ཤར་དེ་ལ་མི་རྟོག་རིག་པའི་གྲོལ་ས་ཡིན།
།གདོད་ནས་ཅིར་མི་དགོངས་པ་འབྲས་བུར་གྲོལ་བ་ཡིན།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

།མེ་ཉག་ཟས་ཨཱུ་རྒྱན་ཟ་ནམ་མཁའ་ལྕམ་ལ། ༼བ༽ །བརྡ་བཅོ་ལྔ་པ་འོད་རིག་དབྱིངས་ནས་དྲང་བའི་བརྡ་བསྟན།

༼བ༽ །དོན་བཅོ་ལྔ་པ་སེམས་ཀྱི་བོན་ཉིད་མཚན་མའི་ཡུལ་ལས་འདས།
།མངོན་སུམ་མི་གནས་སྣང་སྲིད་ཀུན་ལ་ཁྱབ།
།ཐ་སྙད་མེད་པས་ཡེ་ཤེས་མིང་མ་གྲུབ།
།བསྟན་མེད་སྐྱེ་འཇིག་བྲལ་བས་གཡུང་དྲུང་ཕ་ལམ་འདྲ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

།ཨཱུ་རྒྱན་ཟས་ཤེ་བེར་ཟ་འོད་ཐང་མ་ལ། ༼མ༽ །བརྡ་བཅུ་དྲུག་པ་ཐིག་ལེ་ལྔ་བསྟན་གཅུད་ཀྱི་བརྡ་བསྟན།

༼མ༽ །དོན་བཅུ་དྲུག་པ་རིག་པ་སེམས་ལ་འདི་ཞེས་བསྟན་དུ་མེད།
།གཡུང་དྲུང་སེམས་ལ་ཚད་དཔག་མཚོན་དུ་མེད།
།རང་རིག་དོན་ལ་གདོད་ནས་འདུ་འབྲལ་མེད།
།བོན་སྐུ་སྣང་བ་རང་གྲོལ་སེམས་ལ་འདུད།
།ཅེས་གསུངས་སོ།

།ཤེ་བེར་ཟས་ཁ་ཆེ་ཟ་རྒྱན་ལྡན་མ་ལ། ༼ཙ༽ །བརྡ་བཅུ་བདུན་པ་མནན་ལུས་བགས་བཅུའི་བརྡ་བསྟན།

༼ཙ༽ །དོན་བཅུ་བདུན་པ་གཡུང་དྲུང་སེམས་ཉིད་མཐའ་དབུས་བདལ་བས་ནམ་མཁའ་ཆེ།
།དོན་ལ་འགྱུར་བ་མེད་པས་གཡུང་དྲུང་ནམ་མཁའ་ཆེ།
།དགག་སྒྲུབ་བྱས་བཅོས་གྲོལ་བས་མི་དགོངས་ནམ་མཁའ་ཆེ།
།གང་ལྟར་སྤྱད་པས་མི་ཟད་རིན་ཆེན་ནམ་མཁའ་ཆེ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།།

།།ཁ་ཆེ་ཟས་གྱེར་ཟ་བྲག་ཆེན་རྩལ་ལ། ༼ཚ༽ །བརྡ་བཅོ་བརྒྱད་པ་མཉམ་བཞག་ཁྲིག་འཐེན་གྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ཚ༽ །དོན་བཅོ་བརྒྱད་པ་བོན་ཉིད་ཕྱོགས་མེད་ནམ་མཁས་ཀུན་ཀ་མ་སྤངས་པས།
།ཉོན་མོངས་ལས་སོགས་སྤྲིན་དང་ཁུ་རླངས་བྱུང་ཞིང་ཐིམ།
།རིག་པའི་ངང་ལས་མཚན་མ་ཅིར་ཤར་ཀྱང༌།
།བོན་ཉིད་ཀློང་ལས་གར་ཡང་འདའ་བ་མེད།
།སྣང་སྲིད་རིག་པའི་ཀློང་དུ་ཤར་ཅིང་གྲོལ།
།བཟང་ངན་རྟོག་པར་མི་འབྱེད་རང་རིག་དབྱེ་བསལ་མེད།
།གསལ་འགྲིབ་མེད་པས་ཉིན་མཚན་ཟང་ཐལ་ཤར།
།ཅེས་གསུངས་སོ།

།གྱེར་ཟས་ནམ་མཁའ་ཉི་མ་འོད་ལྡན་མ་ལ། ༼ཛ༽ །བརྡ་བཅུ་དགུ་པ་ཐལ་མོ་གཉིས་དཀུ་མནན་གྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ཛ༽ །དོན་བཅུ་དགུ་པ་སེམས་ཉིད་བོངས་ཚད་མེད་པས་ཆེ་ཆུང་ཡེ་ནས་གྲོལ།
།བོན་སྐུར་ལྷུན་གྱིས་གྲུབ་པས་སྐྱོན་ཡོན་རང་སར་དག
།སྐྱོན་སྣང་གཞི་ནས་བཅོམ་པས་ཡོན་ཏན་ངང་གིས་རྫོགས།
།རིག་ཤེས་རྒྱལ་པོ་ཟིན་པས་ཉོན་མོངས་ཆམ་ལ་ཕེབས།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

།ཉི་མ་འོད་ལྡན་མས་ཉི་མ་སྟོང་ཁྱབ་ལ། ༼ཝ༽ །བརྡ་ཉི་ཤུ་པ་འཕྲུལ་གྱི་མེ་ལོང་སུམ་ཐུགས་ཀྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ཝ༽ །དོན་ཉི་ཤུ་པ་སྟོང་པ་བཙོན་དུ་མ་བཟུང་མཚན་མའི་ཕུར་པ་བཏབ།
།འཛིན་རྟོག་ཁོང་སྲན་མ་ཐོན་ཡེ་ཤེས་ཉི་མ་ནུབ།
།དྲན་རྟོག་ཡེ་ཤེས་མ་སླངས་ས་ལམ་འཛེགས་ཤིང་ནུབ།
།བདུད་སྣང་གྲོགས་སུ་མ་ཤར་ཉམས་ཀྱི་ས་འཕྲང་ཤོར།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

།མཁའ་འགྲོ་ཉི་མ་སྟོང་ཁྱབ་མས་མཁའ་འགྲོ་མ་ཧ་སུ་ཀ་སིད་ཏི་ལ། ༼ཞ༽ །བརྡ་ཉེར་གཅིག་པ་མནན་ལུས་རིག་པ་རང་གདངས་ཀྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ཞ༽ །དོན་ཉེར་གཅིག་པ་དོན་གྱི་གདེང་གིས་མ་ཟིན་ན།
།འབད་རྩོལ་གྱི་བུ་མོ་གྲོང་ཁ་ཡན།
།ལྟ་བའི་སྲུང་མ་མི་འགོ་ན།
།རང་སེམས་བུ་གཅེས་དགྲ་ལག་འཆོར།
།སྒོམ་པའི་སོ་སྲུང་མ་ཚུགས་ན།
།རྣལ་འབྱོར་གྱི་མཚན་སྙན་བར་དོར་འཁྱམས།
།སྤྱོད་པའི་གླང་ཆེན་མ་ཐུལ་ན།
།གཤེན་རབ་ཀྱི་ལྟ་བ་སྤྱི་སར་ལྟས།
།ཞེས་གསུངས་སོ།།

།།མཁའ་འགྲོ་མ་ཧ་སུ་ཀ་སིད་ཏི་ཡིས་མཁའ་འགྲོ་གཅོ་ཟ་བོན་ཅིག་ལ། ༼ཟ༽ །བརྡ་ཉེར་གཉིས་པ་ལག་འཁྱུད་དོན་གསལ་གྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ཟ༽ །དོན་ཉེར་གཉིས་པ་སེམས་ལ་སྔ་ཕྱི་མེད་པས་དུས་གསུམ་སངས་རྒྱས་ཀུན་དང་འབྲེལ།
།སྙིང་རྗེ་ཚད་མེད་སེམས་སུ་འདུས་པས་ཁམས་གསུམ་སེམས་ཅན་ཀུན་དང་འབྲེལ།
།བྱུང་ས་གནས་ས་ཐིམ་ས་ཤེས་པས་ལམ་དང་འབྲས་བུ་ཀུན་དང་འབྲེལ།
།སྣང་སྟོང་རིག་པར་གྲོལ་བས་མ་བསྒྲུབས་འབྲས་བུ་རང་ལ་རྙེད།
།ཅེས་གསུངས་སོ།།

༼འ༽ །།བརྡ་ཉེར་གསུམ་པ་བླ་མ་བཅུད་སྡུད་ཀྱི་བརྡ་བསྟན།

༼འ༽ །དོན་ཉེར་གསུམ་པ་རྒྱུ་རྐྱེན་གྱིས་མ་བསྐྱེད་པས་ཐོག་མར་སྐྱེ་བའི་གཞི་མེད།
།ངེས་མེད་ཆེན་པོར་འདུག་པས་བར་དུ་གནས་པའི་ཡུལ་མེད།
།བོན་གྱི་སྐུ་ལ་འགྱུར་བ་མེད་པས་ཐ་མར་འགྲོ་བའི་ལམ་མེད།
།སྣང་སྲིད་རིག་པའི་ཀློང་དུ་གྲོལ་བས་སྐུ་གསུམ་ཐོབ་འདོད་ཀྱི་འབྲས་བུ་མེད་དོ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

༼ཡ༽ །བརྡ་ཉེར་བཞི་པ། །ཨཱ་དཀར་ཐུགས་འཕོའི་བརྡ་བསྟན།

༼ཡ༽ །དོན་ཉེར་བཞི་པ་རང་བྱུང་ཡེ་ཤེས་སྐུར་ཐོབ་ས་ལམ་ལྟོས་པ་ཟད།
།རྒྱུ་འབྲས་བོན་ལ་མི་ལྟོས་མཁའ་ཁྱབ་དང་བའི་ངང༌།
།རྐྱེན་གྱིས་བར་མ་ཆོད་ཅིང་གཉེན་པོས་གཞོམ་དུ་མེད།
།རིག་པ་རང་སར་གྲོལ་བས་འབྲས་བུ་སྐྱེ་འཇིག་བྲལ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

༼ར༽ །བརྡ་ཉེར་ལྔ་པ་སྤྱི་གཙུག་བླ་མའི་རྣལ་འབྱོར་བསྟན།

༼ར༽ །དོན་ཉེར་ལྔ་པ་རིག་པ་རང་བྱུང་ཡེ་ཤེས་འདི།
།རྒྱུ་རྐྱེན་སྐྱེ་འཇིག་ཡོད་མ་མྱོང༌།
།ས་ལམ་འབྲས་བུ་བགྲང་བ་མེན།
།སྣང་རྟོག་བཅུ་བདུན་ཡུལ་ལས་གྲོལ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།

༼ལ༽ །བརྡ་ཉེར་དྲུག་པ་རང་གསལ་འཁོར་ལོ་དྲུག་འགྱུར་གྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ལ༽ །དོན་ཉེར་དྲུག་པ་དབྱིངས་ལས་ཡེ་ཤེས་ཐོག་བབས་ཤར་བས་ཐོབ་བྱེད་རང་སར་གྲོལ།
།རྒྱུ་འབྲས་རིག་པ་ཐོག་བབས་ཤར་བས་ཐེག་པ་རང་སར་གྲོལ།
།སྐྱོན་སྣང་རིག་པ་ཐོག་བབས་ཤར་བས་འཛིན་བྱེད་རང་སར་གྲོལ།
།སྣང་སྟོང་རིག་པ་ཐོག་བབས་ཤར་བས་བྱེད་མཁན་རང་སར་གྲོལ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།།

༼ཤ༽ །།བརྡ་ཉེར་བདུན་པ་གསལ་བྱེད་མེ་ལོང་ངོ་སྤྲོད་ཀྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ཤ༽ །དོན་ཉེར་བདུན་པ་སེམས་ཀྱི་བོན་ཉིད་སྐྱེ་མེད་ལ།
།སྤྲོས་དང་མ་སྤྲོས་ཚིག་གི་ལམ།
།མཚན་མ་རྣམ་བཞིའི་ཡུལ་ལས་འདས།
།ཡོད་མཐོང་སྣང་གྲགས་རྫོགས་ཆེན་ལམ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།།

༼ས༽ །།བརྡ་ཉེར་བརྒྱད་པ་ཕུང་པོ་ཚོགས་འབུལ་གྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ས༽ །དོན་ཉེར་བརྒྱད་པ་བདག་གྲོལ་སྟོང་པ་དོན་གྱི་བཅུད།
།ཕྱོགས་ལྟ་མགོ་མཉམ་གོལ་ས་ཡིན།
།རེ་དྭོགས་ཡོངས་བྲལ་རྩོལ་ལས་འདས།
།བོན་ཉིད་སྣོད་ཡངས་བདེ་བ་ཆེ།
།ཞེས་གསུངས་སོ།།

༼ཧ༽ །།བརྡ་ཉེར་དགུ་པ་སེང་གེ་རྣམ་གྲོལ་ཕྱག་རྒྱའི་བརྡ་བསྟན།

༼ཧ༽ །དོན་ཉེར་དགུ་པ་ཡེ་ཤེས་རྣམ་པར་དག་པས་འཁོར་བ་ཡི་མིང་ཡང་མེད།
།ཕུང་ལྔ་མ་སྤངས་ཡེ་ནས་གདོད་སངས་རྒྱས།
།རིག་་་་ཤེས་གསལ་བའི་རྒྱན་རྣམས་རྫོགས།
།ཀུན་བཟང་མཉམ་ཉིད་ཕྱོགས་མ་ལྷུང༌།
།ཞེས་གསུངས་སོ།།

༼ཨ༽ །།བརྡ་སུམ་ཅུ་པ་དབང་རྗེ་ཁས་ཕུབ་ཀྱི་བརྡ་བསྟན།

༼ཨ༽ །དོན་སུམ་ཅུ་པ་འདི་ལ་མི་གནས་སྐལ་མེད་རྣམས།
།ཞོ་འདོད་རྭ་འཇོ་ཁྱི་ལྕེ་གནམ་ལ་སྙོག
།འབྱུང་བའི་བཀྲག་ཉམས་རག་ཤ་སྲིན་པོའི་གནས།
།བདུད་རྩི་དུག་དང་སྦྱར་བས་སྐྱེ་འགྲོ་སྲོག་བཟུང་འཆད།
།ལྟ་བསྒོམ་སྤྱོད་འབྲས་འཆོལ་བས་འོར་མོ་ཁུང་དུ་འགྲོ།
།དམ་ཚིག་བཀའ་ཁྲིམས་ཉམས་པས་སྙིང་ཁྲག་ཁ་རུ་ལྷུག
།ཅེས་གསུངས་སོ།

།སཱ་མཱ་ཡཱ་པ་ཏ།
།རྫོགས་སོ།

།མཁས་པར་སྦྱངས་པའི་དྲན་པ་ནམ་མཁའ་བདག །མོ་བརྒྱུད་དབུགས་འབྱིན་ཟངས་ཤོག་མཐིང་རིས་ཅན། །མཁའ་འགྲོ་གྲུབ་ཐོབ་རིམ་པས་བརྒྱུད་པའི་བརྡ། །ལས་ཅན་ཐར་པར་བགྲོད་ཕྱིར་ཕྱི་རབས་བུ་ལ་གཏད། །རྒྱལ་བློན་གླེན་པས་བོན་བསྒྱུར་ཆོས་སུ་སྤྱོད། །བསྟན་པའི་སྒྲོན་མེ་གཡུང་དྲུང་ས་འོག་སྦས། །ཐུགས་ཀྱི་བརྒྱུད་པ་གསེར་དང་འདྲ་བ་འདི། །གཏེར་དུ་མ་བསྣུབས་རང་གི་རྒྱུད་ལ་དྲིལ། །ལས་འཕྲོ་ཅན་རྣམས་ཐུགས་ནས་ཐུགས་སུ་ལྟོམས། །བསྟན་པའི་སྙིང་ཡིན་ཀུན་གྱི་ཐུན་མོང་མིན། །དམ་ཉམས་རྣམས་ལ་མ་གཟེམ་རང་གི་ཚེ་ལ་གནོད། །ཅེས་གསུངས་སོ།

།རྒྱ་རྒྱ་རྒྱ།
།རྒྱ་རྒྱ་རྒྱ།
།རྒྱ་རྒྱ་རྒྱ།

།རྒྱ་རིམ་པ་དགུ་ཡིས་བཏབ་བོ། །མོ་བརྒྱུད་བརྡ་དོན་སུམ་ཅུ་པ། །རྗེ་རི་ཁྲོད་པའི་ཐུགས་ཀྱི་ཐིགས་པ། །སྤྲུལ་སྐུ་ལུང་སྟོན་ལྷ་གཉན་ལ་བརྒྱུད། །དེ་ཡིས་ལུང་སྒོམ་འཁོར་ལོ་རྒྱལ་པོ་ལ་བརྒྱུད་པའོ།

།ཨཱི་ཐི།།

པོ་ལན་སྐད་སྒྱུར་ཤེས་རབ་ཕུན་ཚོགས་བྱས་སོ།

środa, 29 maja 2013

Rady Słownej

Na początku nie ma podstawy stworzenia,
       bo nie była utworzona z powodów i okoliczności.
W ciągu nie ma treści przebywania,

       bo jest w wielkiej niepewności.
W końcu nie ma drogi przechodzenia,

       bo postać słowa się nie zmienia.
Nie ma więc celu w pragnieniu zdobycia trzech postaci,

       bo jest się zbawionym w otchłani świadomości rzeczywistości.

Gdy zdobywasz postaciowo samoistny rozum,
       zanika patrzenie na ziemię i drogę,
nie patrzy się na słowo powodu i celu.
       Okoliczności nie przeszkadzają, ani nie pomagają
przejrzystemu stanowi ogarniającemu niebo.
Cel jest wolny od stwarzania i niszczenia,
       bo świadomość jest zbawiona na swej ziemi.

Świadomość, ten samoistny rozum,
nie doświadcza bycia powodów i okoliczności, stwarzania i niszczenia,
nie wylicza ziem, dróg i celów,

jest wybawiona od treści siedemnastu uczuć.

Zdobywanie jest zbawione na swej ziemi,

       bo rozum z przestrzeni pojawia się jak grom.
Postępowanie jest zbawione na swej ziemi,
       bo świadomość powodów i celów pojawia się jak grom.
Pojmowanie jest zbawione na swej ziemi,

       bo świadomość widząca wady pojawia się jak grom.
Sprawca jest zbawiony na swej ziemi,

       bo świadomość wyobrażenia i próżni pojawia się jak grom.

W niestwarzaniu słowności duszy

przechodzi się poza drogę wymyślnych i niewymyślnych zdań,
poza treść czterech imion.
Widzenie bycia i głos wyobrażenia to droga przepełnienia.


Wyciąg próżnego celu zbawienia siebie
skłaniający do stronniczego patrzenia jest pomyłką.
A zupełnie wolne od wymagań, przechodzące poza wysiłek,

rozległe naczynie słowności to szczęśliwość.

Przez czystość rozumu nie ma nawet nazwy dla krążenia.
Wieczny, pierwotny święty, niegardzący pięcioma powłokami,
jest pełen ozdób jasnego rozumienia świadomości.
Równość Dobra nie upada w stronniczość.

Nieszczęśni nieobstający przy tym

pragną śmietanki, a doją za rogi.
       Swym ozorem sięgają nieba.
Miejsca żarłoków olśnionych żywiołami

łącząc balsam z trucizną, zatrzymują życie stworzeń.
Gubiąc cel patrzenia, ćwiczenia i działania, idą na dno.
Psując porządek obowiązku i przykazania,
       zalewają usta krwią serca.

Tak mówiła Słowna, Cioza Ponmo (gco za bon mo) za pośrednictwem znaków. Te słowa wyłuskał Pamiętne Niebo, Trenpa Namka (dran pa nam mkha') i zawarł w Radach żeńskiego dziedzictwa ze zbioru Usunięcia granicy wiecznego tronu  (ye khri mtha' sel). Przekład własny.

Słowna (Cioza Ponmo)

གཅོ་ཟ་བོནམོ

རྒྱུ་རྐྱེན་གྱིས་མ་བསྐྱེད་པས་ཐོག་མར་སྐྱེ་བའི་གཞི་མེད།
།ངེས་མེད་ཆེན་པོར་འདུག་པས་བར་དུ་གནས་པའི་ཡུལ་མེད།
།བོན་གྱི་སྐུ་ལ་འགྱུར་བ་མེད་པས་ཐ་མར་འགྲོ་བའི་ལམ་མེད།
།སྣང་སྲིད་རིག་པའི་ཀློང་དུ་གྲོལ་བས་སྐུ་གསུམ་ཐོབ་འདོད་ཀྱི་འབྲས་བུ་མེད་དོ།

རང་བྱུང་ཡེ་ཤེས་སྐུར་ཐོབ་ས་ལམ་ལྟོས་པ་ཟད།
།རྒྱུ་འབྲས་བོན་ལ་མི་ལྟོས་མཁའ་ཁྱབ་དང་བའི་ངང༌།
།རྐྱེན་གྱིས་བར་མ་ཆོད་ཅིང་གཉེན་པོས་གཞོམ་དུ་མེད།
།རིག་པ་རང་སར་གྲོལ་བས་འབྲས་བུ་སྐྱེ་འཇིག་བྲལ།

རིག་པ་རང་བྱུང་ཡེ་ཤེས་འདི།
།རྒྱུ་རྐྱེན་སྐྱེ་འཇིག་ཡོད་མ་མྱོང༌།
།ས་ལམ་འབྲས་བུ་བགྲང་བ་མེན།
།སྣང་རྟོག་བཅུ་བདུན་ཡུལ་ལས་གྲོལ།

དབྱིངས་ལས་ཡེ་ཤེས་ཐོག་བབས་ཤར་བས་ཐོབ་བྱེད་རང་སར་གྲོལ།
།རྒྱུ་འབྲས་རིག་པ་ཐོག་བབས་ཤར་བས་ཐེག་པ་རང་སར་གྲོལ།
།སྐྱོན་སྣང་རིག་པ་ཐོག་བབས་ཤར་བས་འཛིན་བྱེད་རང་སར་གྲོལ།
།སྣང་སྟོང་རིག་པ་ཐོག་བབས་ཤར་བས་བྱེད་མཁན་རང་སར་གྲོལ།

སེམས་ཀྱི་བོན་ཉིད་སྐྱེ་མེད་ལ།
།སྤྲོས་དང་མ་སྤྲོས་ཚིག་གི་ལམ།
།མཚན་མ་རྣམ་བཞིའི་ཡུལ་ལས་འདས།
།ཡོད་མཐོང་སྣང་གྲགས་རྫོགས་ཆེན་ལམ།

བདག་གྲོལ་སྟོང་པ་དོན་གྱི་བཅུད།
།ཕྱོགས་ལྟ་མགོ་མཉམ་གོལ་ས་ཡིན།
།རེ་དྭོགས་ཡོངས་བྲལ་རྩོལ་ལས་འདས།
།བོན་ཉིད་སྣོད་ཡངས་བདེ་བ་ཆེ།

ཡེ་ཤེས་རྣམ་པར་དག་པས་འཁོར་བ་ཡི་མིང་ཡང་མེད།
།ཕུང་ལྔ་མ་སྤངས་ཡེ་ནས་གདོད་སངས་རྒྱས།
།རིག་་་་ཤེས་གསལ་བའི་རྒྱན་རྣམས་རྫོགས།
།ཀུན་བཟང་མཉམ་ཉིད་ཕྱོགས་མ་ལྷུང༌།

འདི་ལ་མི་གནས་སྐལ་མེད་རྣམས།
།ཞོ་འདོད་རྭ་འཇོ་ཁྱི་ལྕེ་གནམ་ལ་སྙོག
།འབྱུང་བའི་བཀྲག་ཉམས་རག་ཤ་སྲིན་པོའི་གནས།
།བདུད་རྩི་དུག་དང་སྦྱར་བས་སྐྱེ་འགྲོ་སྲོག་བཟུང་འཆད།
།ལྟ་བསྒོམ་སྤྱོད་འབྲས་འཆོལ་བས་འོར་མོ་ཁུང་དུ་འགྲོ།
།དམ་ཚིག་བཀའ་ཁྲིམས་ཉམས་པས་སྙིང་ཁྲག་ཁ་རུ་ལྷུག

།ཅེས་གཅོ་ཟ་བོན་མོ་གསུངས་སོ། །མཁས་པར་སྦྱངས་པའི་དྲན་པ་ནམ་མཁའ་ཡིས་ཡེ་ཁྲི་མཐའ་སེལ་གྱི་རྒྱུད་ལས་མོ་རྒྱུད་གདམས་པ་ལ་སྦྱར་ཏོ།

wtorek, 7 maja 2013

Pamięć ‒ lustro duszy

Witaj, królu samoistnej pamięci!

Jestem lustrem pamięci,
trzeźwą pamięć objawiam.
Spójrzcie, zdrowi druhowie.
Gdy mnie tylko ujrzycie,
na podstawie pamięci
przyzwijcie trzy rzadkości
nierozłączne z duchownym.
Patrzcie nieustępliwie
w samą duszy istotę.
Pamięć to korzeń słowa,
pamięć – zasadą drogi,
pamięć – warownią duszy,
pamięć jest przyjacielem
swoistego poznania,
pamięć jest pomocnikiem
gestu, spełnienia, rdzenia.
Jeśli nie ma pamięci,
zwyciężają omamy.
Jeśli nie ma pamięci,
rozpraszasz się leniwy.
Jeśli nie ma pamięci,
wszelkie grzechy popełniasz.
Jeśli nie ma pamięci,
nie pomagasz nikomu.
Kiedy nie masz pamięci,
jesteś jak kupa łajna.
Kiedy nie masz pamięci,
jesteś jak zdechła ryba.
Kiedy nie masz pamięci,
jesteś jak trup bez serca.
Przyjaciele, błagajcie
o wzmocnienie pamięci.
Obyście tylko mogli
sami rozpoznać pamięć
przez wykształcenie ducha
zacnego duchownego.

Tymi oto słowami
zły mnich, Gładki Głos Piorun,
Byk z Górnymi Zębami,
poświęcił przyjaciołom
podziwiającym słowo
przywołanie pamięci.

Zdrowie wszystkim!


Wielebny Niosiul Kenpo (Nyoshul Khenpo Rinpoche),
Dziamiank Dordzie (Jamyang Dorje)
སྨྱོ་ཤུལ་མཁན་འཇམ་དབྱངས་རྡོ་རྗེ་རིན་པོ་ཆེ།

༄༅།།དྲན་པ་སེམས་ཀྱི་མེ་ལོང་བཞུགས།།

།རང་བྱུང་དྲན་པའི་རྒྱལ་པོ་ལ་ཕྱག་འཚལ་ལོ།
།ང་ནི་དྲན་པའི་མེ་ལོང་ཡིན།
།བག་ཡོད་དྲན་པ་གསལ་བར་སྟོན།
།གཟིགས་ཤིགས་རྡོ་རྗེའི་མཆེད་གྲོགས་རྣམས།
།ང་ཉིད་མཐོང་ཚེ་དྲན་པ་བརྟེན།
།བླ་མ་གུ་རུ་དབྱེར་མེད་པར།
།དཀོན་མཆོག་གསུམ་ལ་གསོལ་བ་ཐོབ།
།མ་ཡེངས་སེམས་ཀྱི་ངོ་བོར་ལྟོས།
།དྲན་པ་ཆོས་ཀྱི་རྩ་བ་ཡིན།
།དྲན་པ་ལམ་གྱི་དངོས་གཞི་ཡིན།
།དྲན་པ་སེམས་ཀྱི་རྟེན་མཁར་ཡིན།
།དྲན་པ་རང་རིག་ཡེ་ཤེས་གྲོགས།
།དྲན་པ་ཕྱག་རྫོགས་དབུ་གསུམ་རྟེན།
།དྲན་པ་མེད་པ་བདུད་ཀྱིས་བཅོམ།
།དྲན་པ་མེད་པ་ལེ་ལོས་གཡེང་།
།དྲན་པ་མེད་པས་ཉེས་ཀུན་བྱེད།
།དྲན་པ་མེད་པས་དོན་མི་གྲུབ།
།དྲན་མེད་སྐྱག་པའི་ཕུང་པོ་འདྲ།
།དྲན་མེད་གྲོག་སྐམ་ཉ་རྒྱ་འདྲ།
།དྲན་མེད་སྙིང་མེད་རོ་དང་འདྲ།
།གྲོགས་དག་དྲན་པ་བརྟེན་པར་ཞུ།
།རྗེ་བཙུན་བླ་མའི་ཐུགས་བསྐྱེད་ཀྱིས།
།དྲན་པ་རང་ངོ་ཤེས་པར་ཤོག

།དེ་སྐད་དྲན་པའི་བསྙེལ་གསོལ་འདི།
།ཆོས་ཀྱི་སྤྱན་ལྡན་གྲོགས་རྣམས་ལ།
།བན་ངན་འཇམ་དབྱངས་རྡོ་རྗེ་ཞེས།
།བ་གླང་ཡ་སོ་ཅན་དེས་ཕུལ།

།སརྦ་མངྒ་ལཾ།

niedziela, 5 maja 2013

Diabeł w buddyzmie

   W dziejach świata, w wielu różnych krajach i wiekach, słyszy się o dobru i złu, a także o dobrych i złych duchach toczących ze sobą nieustanną walkę. W Polsce szerokie spojrzenie na rzeczywistość złego ducha zwanego diabłem daje nam Kościół Katolicki, który podaje także sposoby na jego zwalczanie. Ponieważ ten diabeł jest duchem kłamstwa, najlepszym sposobem na jego zwalczenie jest prawda. Dlatego Pan Jezus mówił: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32). Tą prawdą jest sam Jezus Chrystus, który przez swe poświęcenie pokazał, że rzeczywiście jest drogą, prawdą i życiem. Spotykamy się jednak z tym, że chrześcijanie, którzy mieli iść za tą prawdą, niesłusznie oskarżają ludzi innych wyznań o satanizm albo spółkowanie ze złym duchem, pochopnie i lekkomyślnie nazywając szatańskim wszystko, co obce i nieznajome. Często nie dociekają oni prawdy, ale ulegają mylnym, powierzchownym osądom i zdaniom. Tak więc zdarza się, że według tych chrześcijan nawet Budda jest szatanem, a buddyzm rodzajem satanizmu albo okultyzmu. Ze względu na te różne zarzuty napiszę krótko o rzeczywistości diabła widzianej oczami buddyzmu. 
   Budda jako postać dziejowa jawi nam się jako nadzwyczajny święty obdarzony wszechwiedzą i potrafiący zaradzić wszelkim ludzkim troskom. W żywocie Buddy Siakjamuniego słyszymy o tym, jak będąc jeszcze młody, opuścił on pałac i udał się na surową pokutę w poszukiwaniu oświecenia. Tam został wystawiony na różne pokusy i nagabywanie diabła. Ten zły duch, zwany po indyjsku marą, nachodził go, pokazując różne złudzenia, które miały odwieść Buddę od jego duchowego ćwiczenia. Diabeł więc pokazywał mu się w postaci różnych ponętnych zjawisk, a w końcu natarł na niego szturmem jako przerażające zastępy wojsk. Budda jednak pozostał niewzruszony w swym zamyśleniu i rozpoznał wszystko jako przemyślną sztuczkę. Po pokonaniu demona niezachwianym spokojem, rzeczywiście się uświęcił i wówczas wyruszył, aby głosić słowo i prowadzić proste i uczciwe życie. Tak stał się znany jako Zwycięzca.   W życiu Buddy nie widać niczego, co skłaniałoby do kojarzenia go z diabłem, czy szatanem. Jest on osobą powściągliwą, stroniącą od namiętności i wygód, a do tego niezwykle mądrą, potrafiącą dać dokładne wyjaśnienie prawdy. Nie ma w nim również żadnej pychy, która mogłaby wskazywać na jakąś zależność od złego ducha. Budda jest niezwykle skromny i prostolinijny.
   Zarzuca się czasami, że świątynie buddyjskie obfitują w znaki węży i demonicznych istot, i to miałoby stanowić o zależności buddyzmu od złego ducha – o pewnym satanizmie albo okultyzmie. W tym przypadku trzeba się dobrze przypatrzyć jakie jest stanowisko owych węży i istot demonicznych – jak odnoszą się do nich wyznawcy buddyzmu. Sama obecność tych stworów w dziełach sztuki i miejscach świętych nie oznacza, że są one przedmiotem czci. Również na kościołach chrześcijańskich spotkać można różne obrazy węży, smoków i nieziemskich bestii, ale to nie oznacza wcale, że chrześcijanie są ich czcicielami. Sam obraz Jezusa wiszącego na krzyżu mógłby być zastanawiający dla postronnego przechodnia nieznającego wiary chrześcijańskiej. Mogłoby się wydawać, że chrześcijanie są czcicielami śmierci albo zabójstwa, bo oddają cześć jakiemuś skazańcowi na krzyżu. Znając jednak wiarę chrześcijańską, dobrze wiemy, że Ten Skazany na Krzyżu jest obrazem życia i zmartwychwstania wbrew pozorom nędznej śmierci.
   Patrząc więc na świątynie buddyjskie ze znakami węży i istot demonicznych, powinniśmy dobrze się zastanowić, jakie jest ich istotne znaczenie i jak sami wyznawcy buddyzmu spoglądają na te wyobrażenia. Nie jest słusznym sądzić po samych tylko pozorach. Według opowieści Budda okiełznał wszystkie złe duchy razem z ich wodzem, tak że stały mu się one poddane. Dlatego nieraz Budda przedstawiany jest jako chroniony przez węża-kobrę albo siedzący na tronie z dzikich zwierząt. Czasami bramy świątyń buddyjskich są strzeżone przez jakieś przerażające potwory (w postaci posągów lub malowideł), a słupy świątyń bywają okalane wężami. Obecność tych wszystkich złych duchów w sztuce nie oznacza ani poddania się złym mocom, ani też wysługiwania się nimi. Oznacza to raczej obrócenie zła na dobro, okiełznanie złej mocy i przeistoczenie jej w siłę dobra.
   Nie jest też tak, że poszukuje się tej złej mocy i wchodzi się z nią w jakieś ugody albo związki. Zwyczajnie przez moc rozumienia dobra niszczy się zło w sobie i w ten sposób wszelkie zło zostaje odmienione. Demony nie są już więcej szkodliwe, bo w wierzącym zamknięte zostają drzwi na wejście pokusy i słabości. Przez to, że demony nie są więcej szkodliwe, stają się pomocą. Ale nie jest to rodzaj pomocy służalczej.
   W buddyzmie nie szuka się pomocy demonów, ani nie tworzy się z nimi żadnych ugód. Wierzący sam albo z mocą łaski pokonuje demony i ma nad nimi władzę. Władza ta przejawia się w tym, że demony nie mają już więcej mocy nad wierzącym, ale są mu poddane. Jednak nie stają się one ani doradcami, ani towarzyszami w drodze. Zajmują miejsce najniższe, zaraz pod stopami świętego. Są zgniecione i zmiażdżone. Będąc zgniecionymi, nie mają głosu. Jeśli przychodzą do świętego i chcą służyć dobrej sprawie, wtedy spełniają zadanie posłańców. Ale nawet w tej roli są one wyznaczane tylko do zadań doczesnych, a nigdy nie mają znaczenia w sprawach wagi duchowej. Ich miejsce jest więc poślednie – nie kształtują one w żaden sposób obrazu nauki. Przypominają błoto, które może posłużyć do zbudowania świątyni albo utworzenia świętego posągu.
   To dotyczy wstępu – o diable w życiu Buddy i diabłach obecnych w sztuce buddyjskiej.


Św. Małgorzata ze smokiem,
sztuka chrześcijańska
(Muelhausener)

   Następnie, aby opowiedzieć o znaczeniu diabła w rozumieniu duchowym, odniesiemy się do przekazu obrządku bon, który jest spójny i zgodny z tym, co przekazuje sam buddyzm.1
   Nauczyciel bonu, Tonpa Sienrab, tak jak Budda, przeszedł zwycięsko przez walkę ze złym duchem i nauczał o tym, jak go pokonać i nie ulegać jego wpływom. W swoich przykazaniach Sienrab wyliczył mnóstwo rodzajów różnych demonów, ale przede wszystkim wskazywał na zagrożenie ze strony nieświadomości i namiętności, i to w nich upatrywał największych wrogów świętości. Powiedział On: „Zajmowanie się własną osobą jest obłudnikiem (tzn. demonem)”;2 a także: „Skąd na początku wzięli się obłudnicy? Pojawili się za sprawą nieświadomości i niezrozumienia”.3Namaszczony jest bezbłędny, a obłudnik błędny, działa przewrotnie”.4
   Tutaj opowiemy o rozumieniu diabła na podstawie przykazań o duchu obłudnika albo kusiciela (tyb. bdud, sanskr. mara), jakie dał Tonpa Sienrab swoim uczniom.5 Nauczyciel wyróżnił pięć rodzajów obłudników: (1) obłudnik (powszechnej) namiętności, (2) obłudnik przybrania ustroju, (3) obłudnik zabezpieczenia się przed losem śmiertelnika, (4) obłudnik wizerunku złudzenia i błędu, (5) obłudnik dziecka Boga.6
   Diabeł działa więc przez (1) namiętność. Sienrab nazywa tego diabła (1) obłudnikiem rzeki chciwości, (2) obłudnikiem płomienia nienawiści, (3) obłudnikiem gęstego mroku gnuśności, (4) obłudnikiem skalistej góry pychy i (5) obłudnikiem wichury zazdrości.
   Zmysłowość, czyli kierowanie się zewnętrznymi pobudkami, jest niebezpieczeństwem. Siła żywiołów występująca w nadmiarze stanowi zagrożenie dla życia. Podobnie namiętności są zagrożeniem dla osobistej świętości. Święty (Budda) jest znany jako ten, który panuje nad namiętnościami.
   Diabeł działa także przez (2) przybranie ustroju (organizmu, powłoki cielesnej). To oznacza utożsamienie się z tym, co rozumiane jest jako pięć ustrojów, a więc utożsamienie się z obrazem, wrażeniem, współczuciem, współpracą i czuciem. Jest to pojmowanie własnej osoby i rzeczywisty pęd do splamionego ustroju.
   Myślenie o sobie, zajmowanie się sobą, zapatrzenie we własny wygląd, uleganie własnemu wrażeniu, współczuciu, współpracy i czuciu – pęd ku temu wszystkiemu i utożsamianie się z tym jest błędne i zgubne. Święty nie myśli o sobie, ale w istotnym ujęciu prawdy, patrzy na wieczny pożytek i szuka sposobów pomocy dla wszystkich.   Diabeł działa także przez (3) ochronę przed losem śmiertelnika. Wcześniejszy i późniejszy los przez okoliczności zatrzymują tętno i osłabiają życie. Myślenie o uchronieniu się przed losem śmiertelnika jest obłudnikiem.
   Wiadomo, że to, co się narodziło musi umrzeć. Uleganie złudzeniu, że uniknie się śmierci jest rodzajem diabelskiej pokusy. Także strach przed chorobami, które mogłyby sprowadzać śmierć jest rodzajem obłudnika. Święty nie lęka się śmierci, ponieważ przekroczył ją i znalazł odpoczynek w wiecznej szczęśliwości.   Diabeł działa przez (4) wizerunek złudzenia i błędu. Pięć przyjemności, takich jak obrazy, dźwięki, wonie, smaki i dotyki, to złudzenia. Lgnięcie do nich to obłudnik wizerunku złudzenia. Właśnie ten rodzaj obłudnika kusił Buddę i Pana Jezusa w czasie postu.   Przyjemności wywołują złudzenia u nierozumnych osób. Przyjmowanie tych złudzeń jako prawdy jest błędem. Obietnice szczęścia jakie dają tymczasowe udogodnienia nie są prawdziwe, gdyż opierają się na kruchej podstawie – na rzeczach bez znaczenia. Święty nie pragnie przyjemności i rozpoznaje ich złudną własność. Żyje zatem bez złudzeń.
   Diabeł działa przez (5) dziecko Boga. Posiadanie szczególnych znaków, umiejętności, mądrości, nie czyni nikogo niczym szczególnym, jeśli nie ma znaku miłości i litości. Bycie osobą wybraną albo szczególną może prowadzić do pychy i zuchwałości.
   Wyjątkowe doświadczanie Boskiej obecności nie powinno prowadzić do pychy albo samozachwytu. Święty chociaż był zwany dzieckiem Boga albo Synem Bożym, nie wywyższał siebie, ale uniżył się do postaci skromnego człowieka i darzył wszystkich na równi tą samą miłością.
   Tonpa Sienrab w skrócie powiedział tak: „Lgnięcie jest obłudnikiem wizerunku złudzenia, niszczenie złożoności jest obłudnikiem śmiertelnika, osąd jest obłudnikiem dziecka Boga, zajmowanie się własną osobą jest obłudnikiem”. Sienrab powiedział też, że dawni objawiciele zaczynali od opuszczenia domu, i strzegąc więzi ze spodnią szatą, przez post zwyciężyli pięciu obłudników i wroga (szatana).
   Wielki duchowny bonu, Siardza Trasi Dzialcen (shar rdza bkra shis rgyal mtshan, 1859-1935), napisał, że „siedemnaście działań obłudnika zawiera się w dwóch – w odwracaniu myśli i udaremnianiu skutków. Odwracanie myśli w objawieniu świętego i szkodzenie duszom przez udaremnianie skutków to właśnie działanie obłudnika”.7
 
„Nie daj się oszukać obłudnikowi.
Stale gardź złym przyjacielem” –
powiedział Tonpa Sienrab.


Ale uczył także w ten sposób:


„Wykształć kochającą duszę dla obłudników
okazujących się wrogimi prześladowcami”.


Na zakończenie przykład z życia Tonpy Sienraba, jak był on kuszony przez obłudnika, a także przykład z życia św. Guthlaka, gdy przebywał na wyspie napadany przez diabły.

Z książki Vajranathy (Johna Reynoldsa), Yungdrung Bon. Odwieczna tradycja (Yungdrung Publishing, przekład: Jacek Sieradzan), opartej na dawnych pismach bonu:


   «W stanie ostatecznej rzeczywistości, który jest siunjatą, nie ma różnic pomiędzy samsara a Nirwaną. Kiedy urzeczywistni się ten stan, nie akceptuje się, ani nie odrzuca niczego, pozostając po prostu w niedualizmie. Jest to stan poza dobrem i złem. Jednak w kategoriach naszej relatywnej egzystencji jako czujących istot, istnieje różnica pomiędzy tym, co jest dobre i co złe. W ten właśnie sposób Tenpa Szenrab ujawniał metody okiełznania i pokonywania negatywnych umysłów istot. Ci, którzy kierowali się błędnymi poglądami, byli głównie reprezentowani przez zastępy marów czyli demonów (bdud). Nie tylko ich własne umysły utrzymywały błędne poglądy, lecz te demony Mara trawiła złośliwość, a zwłaszcza nieprzejednana nienawiść wobec ludzi. 
   W owym czasie głównym marą był demoniczny książę Dudgyal Khyabpa Lagring (bdud rgyal Khyab pa lag ring), który żył w świecie Munpa Zerdan (Mun pa zer ldan), położonym w północno-wschodnim kierunku niebiańskiego wymairu nieba brahmaloki. Ta brahmaloka była tylko jedną z wielu w systemie wszechświatów rupadhatu. Książę Khyabpa Lagring był synem potężnego króla demona Dudzie Thodzie (bDud rje thod rje). W owych dniach różne systemy światów w różnych wszechświatach często komunikowały się z sobą, kiedy więc demoniczny książę dzięki swemu jasnowidzącemu oku spojrzał ze szczytu swego czarnego pałacu, na południowym zachodzie ujrzał wielkie, niemożliwe do opisania światło. Skupiwszy się na nim, zobaczył planetę ziemię i kraj Olmolungring. Demon wpadł w furię, gdy spostrzegł, że w tym kraju Tenpa Szenrab naucza Dharmy i że jego nauk słucha niezliczona liczba istot. Khyabpa poczuł wówczas obawę, ponieważ pomyślał, że jeśli wszyscy ci ludzie na ziemi zaczną praktykować Dharmę, to - wskutek osłabienia karmicznych śladów - zmniejszy się liczba poddanych w jego królestwie. Do przyczyn powodujących odrodzenie się w świecie demona, zaliczają się praktykowanie krwawych ofiar i czarnej magii. Rozgniewany Khyabpa postanowił zwieść Tenpę Szenraba z pomocą dziewięciu magicznych metod (bdud kyi cho 'phrul sna dgu). Wyruszając w drogę do Olmolungring, demoniczny książę Khyabpa Lagring z pomocą czarów stwarzał tych dziewięć zwodniczych złudzeń, jedno po drugim.
   Najpierw wyemanował formę Boga Mądrości, Shenlha Odkara, i pojawiając się w niebie przed Tenpą Szenrabem, powiedział Nauczycielowi, że nadszedł czas, by odstąpić od nauk i zacząć folgować własnym pożądaniom. Tenpa Szenrab poznał się jednak na tym oszustwie i demon został zmuszony do ucieczki. Następnie Khyabpa wyemanował w postaci lopona (slop dpon) czyli nauczającego mistrza, który poprzednio udzielał Salle nauk w niebie i poinformował go, że ponieważ czasy się zmieniły, zabijanie innych istot, składanie krwawych ofiar, itp., jest teraz całkiem do przyjęcia. Należy więc nauczać zgodnie ze zmieniającymi się czasami. Tenpa Szenrab ponownie rozpoznał demona, który został zmuszony do ucieczki. Potem pojawił się Tenpie Szenrabowi pod postacią jego ojca, który wracając z nieba powiedział synowi, że pozostawanie w świecie nie jest już dłużej konieczne. Ale i ten zamiar się nie powiódł. Z kolei wyemanował w postaci matki Tenpy Szenraba, która powiedziała swemu synowi, że za długo przebywa w samsarze, a teraz nadszedł czas, by powrócił do nieba i zostawił swoje ludzkie ciało. Również i to się nie udało. Teraz demon pojawił mu się w postaci pięciu śmiejących się i radosnych, przystojnych młodych ludzi. Nalegali na niego, żeby przyszedł i zaczął się bawić razem z nimi, mówiąc, że znajdą mu panienki, które go rozweselą. Powiedzieli mu, że czasy się zmieniły i że teraz powinni używać życia. I tę propozycję Nauczyciel odrzucił. Wówczas demon pojawił się w postaci pięciu pięknych i pociągających młodych dziewcząt, które towarzyszyły mu w drodze, flirtowały z nim i prosiły, żeby uprawiał z nimi seks. Nauczyciel natychmiast rozpoznał podstęp i odwrócił się do nich plecami. Z kolei demon pojawił się w postaci brata Nauczyciela i zaczął się użalać, że zbyt długo przebywał z różnymi rodzajami ludzi ze wszystkich klas społecznych i że teraz sam stał się zbrukany i zanieczyszczony. Nauczyciel odrzucił jego słowa. Z kolei Khyabpa próbował pojawić się w postaci syna Tenpa Szenraba. Przeniknął do łona jednej z królowych i po narodzinach zaczął się podawać za syna Nauczyciela. Zaatakował Tenpę Szenraba nożem, ten jednak rozpoznał go i zmusił do ucieczki.
   Do tego czasu pan kłamstw ujawnił osiem magicznych manifestacji (cho 'phrul), ale Tenpa Szenrab za każdym razem rozpoznawał jego oszukańcze zamiary. Czując wściekłość z powodu frustracji, demoniczny książę w ostatniej i dziewiątej metodzie zwodzenia, postanowił użyć gniewnych środków. Z pomocą czarów stworzył magiczną armię demonów i wysłał je na Tenpę Szenraba, który siedział w medytacji. Demony cisnęły w nigo deszcz ostrej broni, jednak Nauczyciela to nie zaniepokoiło i dalej przebywał w stanie uspokojenia. Aby okiełznać negatywności, mocą swojej medytacji oczyścił ciemność, a demoniczną broń przekształcił w kwiaty. Następnie przemówił do czeredy demonów i obdarzył ich Dharmą, dzięki czemu cały orszak demoniczego księcia został wprowadzony na ścieżkę. Wówczas Khyabpa poczuł, że jest bezsilny i nie może już dłużej przedłużać ataku na Mistrza.
   Pozostała mu tylko jedna strategia. Teraz zaczął udawać, że również się nawrócił i poprosił Tenpę Szenraba o przyjęcie go na ucznia. W takim właśnie charakterze w dzień jawił się jako ktoś dobry, oddany i posłuszny. Jednak nocą z pomocą czarów złośliwie zamrażał rośliny i drzewa».



Z książki ks. Piotra Skargi, Żywoty świętych Starego i Nowego Zakonu na każdy dzień roku (Kraków 1605; przepisane według pisowni współczesnej):

«Żywot św. Guthlaka królewskiego rodu pustelnika, pisany od Gwilhelma Ramesa, i Feliksa Krolandyjskiego benedyktynów, położony u Suriusa Tomo 2. Żył około roku Pańsk.: 706. (XIIII. April. Kwietnia)


   Z rodzaju królów angielskich idąc św. Guthlakus, gdy się narodzić miał, na podwoju ojca jego, widziana była ręka ludzka czerwona, i dom wszystek oświecająca, która znak krzyża ś. napisała. Widzieli wszyscy domownicy, i zlęknąwszy się, myśleli co by to było. A w tym baba przyjdzie i nowinę powie, iż się syn ten to Guthlakus urodził. Bez wątpienia, jako się potem okazało, tym cudem P. Bóg objawił, iż z tego dziecięcia, święty człowiek, a krzyż Chrystusów na sobie noszący być miał. Mając dwadzieścia lat i cztery, na żołnierstwo się udał, walcząc przeciw nieprzyjaciołom narodu swego, w którym stanie mężnie się sprawując, sławy wielkiej u swych dostał. Jednak w srogości wojennej wielkie zawsze nad nieprzyjaciółmi miłosierdzie okazywał, i trzecią im część korzyści i łupów wracał. Potem rozmyślając, jako królowie i przodkowie jego i na wojnach i w domu źle ginęli, a iż świat ten jest odmienny i krótki, a cieniem tylko swym zwodzący, przyzwawszy towarzyszów swoich, powiedział im: „Dotąd towarzysze mili, światu próżnemu wojnie służyłem, od tego czasu umyśliłem u zbawiciela mego żołnierzem być, a swe zbawienie na jego wojnie wysługiwać. Obierzcie sobie wodza, ja już hetmanem waszym być nie mogę”. Długo mu odradzali, ale on porzuciwszy zbroję, szedł do Rependonii do klasztoru, i tam się jako kleryk ostrzygłszy, na zakonne się ćwiczenie P. Bogu oddał. Trzeźwości służył, żadnej rzeczy nie pił, która by upoić mogła. I przez dwa lata nauczył się Psałterza, śpiewania, i w piśmie św. popęd dobry wziął. Był wdzięcznym na twarzy, bogobojnym, pokornym, mocnym w wierze, cierpliwym w nadziei, i hojnym w miłości, cichy, a radą mądry, i w słowach ostrożny.
   Po dwóch latach umyślił iść na puste miejsce, a tam doskonalszy żywot wieść: i wziąwszy od braci dozwolenie, zaniósł się na jedną wyspę, Kronlandem nazwaną, na której nikt mieszkać przez nagabanie diabelskie nie mógł. On z dwoma towarzyszami w imię Pańskie w dzień Bartłomieja św. do niej przyjechał, i mieszkanie a obronę swoją temuż św. Bartłomiejowi polecił. Postawiwszy tam sobie chałupkę, chleba tylko jęczmiennego, pijąc wodę nieczystą, raz na dzień wieczór pożywał, a skórami niewyprawnymi ciało swe pokrywał. Począł tedy czart z nim walczyć, i skusił go tak srodze, dziwne mu rzeczy na myśl przywodząc, a ów żywot odradzając, tak bardzo i długo, iż już rozpaczając, wyjść chciał. Ale go P. Bóg przez przyczynę św. Bartłomieja osobliwie obronił, i lecącego podparł, bo mu się ukazał Bartłomiej św., mówiąc: trzeba mężnie walczyć, a nie dać się pokusom obalać. Bogu dufaj, a trwając w przedsięwzięciu twoim, czekaj po pokusach pociechy. Jam się modlił za cię, aby wiara twoja nie ustawała. Od tego czasu był spokojny, a owego czarta, od Pana Boga posilony, podeptał.
   Gdy z jednej strony czart wygrać nie mógł, do drugiej się rzucił. Posłał do niego jakoby dwóch aniołów, którzy mu radzili, aby posty większe czynił – takie jakie owi święci ojcowie w Scetym, albo jak Eliasz i Mojżesz. Czart na to gonił, aby nic nie jadł, a postem się długim umorzył. Bo za niemiarowym i nierozumnym postem ciało zemdleje, duch ustanie, smak w modlitwie zginie, robota i posługa traci się, i do bogomyślności serce podnosić się nie może, a oczy duszne w rozmyślaniu rzeczy Boskich ślepną. Lecz ów żołnierz Chrystusowy zrozumiał, iż to był nieprzyjaciel, i wzywając Chrystusa, zaśpiewał: „Powstań Boże, a niech się rozproszą nieprzyjaciele Twoi. Niech uciekną, którzy Cię nienawidzą”. Z tym czarci wrzeszcząc, po powietrzu uciekali, a św. Guthlakus już się na ich chytrościach znał, i ostrożnie postępował.
   Na koniec dziwnej rzeczy nad św. Guthlakiem Pan Bóg czartom dopuścił. Po małym czasie w nocy niezliczona rzecz czartów straszliwych przyleciawszy, porwali go z komórki, i związawszy, w błotach go i bagnach głębokich topili, a potem po cierniu i krzewiskach gęstych włóczyli, i bili go srodze, śmiercią mu grożąc, a mówiąc, aby ich dzierżawie dał pokój, a z wyspy owej poszedł. A on mężnym sercem nic się nie bał, ani im tego obiecywać chciał, ale wzywając Chrystusa, mówił: „Oglądać się na Pana będę, a On na prawicy mej stanie, abym nie zginął”. Żelaznymi biczami siec go poczęli, skrzydłami swymi męczyli, i pod obłoki podnosząc, gdzieś go w północne strony zanieśli. Tam w straszliwych ciemnościach postawiony będąc, przyleciał do niego niezliczony drugi diabłów brzydkich poczet, którzy go porwali, i męcząc, nieśli go do wrót piekielnych. Poczuł św. Guthlakus smród piekielny i pałające siarczyste płomienie, i myślał sobie, iż to co już ucierpiał, jako nic nie jest przeciw owym mękom na które patrzał. Bo widział wichry ogniste, i rzeki jakieś z gradem lodowatym straszliwe i czarne. Widział z wielką swoją żałością, między owymi siarczystymi płomieniami i wichrami i iskrami, ludzi cierpiących, i inne niewymowne katowania, a czarci się z nich naśmiewali głosami owymi brzydkimi, i wołali na św. Guthlaka: „Oto cię już tu wrzucimy na wieczne męki, przeto iż śmiałeś nachodzić na miejsca nasze”. A on wszystko skromnie cierpiąc do Pana Boga wołał: „Panie Boże, w Tobie tylko nadzieja moja”. I ukazał mu się św. Bartłomiej Apostoł w wielkiej światłości, przed którą czarci wszyscy uciekli. Ale na nie Apostoł św. zawołał, rozkazując, aby go odnieśli bez szkody, tam skąd go wzięli. Co gdy już pięknie i bez urazu czynili, słyszał głos śpiewających aniołów: „Pójdą święci z cnoty w cnotę, a Bóg bogów w Syjonie widziany będzie”. Wtedy zwyciężywszy owych nieprzyjaciół, na swym miejscu mąż Boży zdrowy stanął, i po tej trwodze był daleko pokorniejszy, i w służbie Bożej gorętszy, mężniejszy i ostrożniejszy.
   Jeszcze czarci jednej drogi nań użyli. Towarzysza jego, Bertelina kleryka, tak nań pobudzili i skusili bardzo, iż go miał wolę zabić. A P. Bóg ową jego złość objawił św. Guthlakowi, i zawoławszy go, rzekł: „Bracie, umyśliłeś to a to, w ten czas i na tym miejscu, zabić mnie chcesz?” A on widząc, iż serce jego widzi, bardzo żałować grzechu swego począł, i przepraszał go z płaczem. A św. Guthlakus rad mu odpuścił, i w łaskę przyjął. Potem był mu bardzo ten Bertelinus wierny aż do śmierci, i owego ręką swoją do grobu włożył. Jeszcze i drugi raz nań szatani przyszli, tak iż wszystka owa wyspa drżała, i ukazali się mu na oko w osobie wszystkich bestii najstraszliwszych i najplugawszych i najjadowitszych. Były tam lwy, niedźwiedzie, słonie, wieprze, byki, tury, smoki itp., a on bezpiecznie krzyżem się świętym żegnając, do nich mówił: „Czarci przeklęci, na jakie sprośne osoby bestialskie swoją pychą przyszliście, iż się Bogiem czynić chcieliście? Ubogie sługi Chrystusowe ze swą szkodą prześladujecie, bo im je więcej kusicie, tym im więcej zapłaty, a sobie potępienia przyczyniacie. Bierzecie na się te obłudne maszkary i twarze jakie chcecie. Jam tego pewien, iż ani śmierć, ani żywot, ani miecz, ani anioł oddzielić mnie od miłości Chrystusowej nie może. Tak owe wszystkie obłudności czartowskie i postrachy przepadły.
   Na rozkazanie św. Guthlaka ptactwo i ryby i zwierzęta do niego chodziły – cieszył się nimi, i ptakom miejsca na gniazda rozdawał. Gdy go pytano, jak się go tak ptaki nie bały, powiedział: „Kto dla Pana Boga światem i ludzkim towarzystwem wzgardzi, nie tylko bestie, ale aniołowie mu są ku pociesze”. Wsławiony żywot jego wiele ludzi do niego przypędzał z rozmaitymi potrzebami. Wyganiał czarty, smutnych cieszył, grzesznych do pokuty przywodził. Pasem jego opętany opasany, ku zdrowiu przyszedł i diabła zbył. Jednemu, który miał nogę cierniem ciężko przekłutą, skoro swoją nań włosiennicę włożył, cierń z nogi wypadł, i rana się prędko zgoiła.
   Eburda, córka króla Adulfa, panna i ksieni klasztorna, posłała mu grób ołowiany, prosząc aby w nim ciało swe położyć kazał. A pytała go, kto by jego żywota i cnót potomkiem być miał. On z trudnością grób przyjął, a o potomku powiedział, iż jeszcze poganinem jest, a rychło już do chrztu świętego przyjdzie, i tak się stało. Bo Cissa niejaki nowo ochrzczony na jego miejsce nastąpił. Także niejakiemu Ethelbaldowi od króla Konrada z królestwa wygnanemu, który go tam często nawiedzał, jego się modlitwie polecając, na jego pociechę (bo go bardzo żałował) powiedział, iż rychło król umrzeć, a on na królestwo wstąpić miał, co się po śmierci św. Guthlaka w kilka lat spełniło. Gdy czas śmierci jego przychodził, będąc od Pana Boga przestrzeżony, zawołał Bertelina swego, i powiedział mu o bliskiej śmierci swej, prosząc aby siostrę jego, Begę od niego pożegnał, powiadając, iż się dlatego tu na świecie z nią widzieć nie chciałem, abym w niebie wiecznie na nią patrzeć mógł. Pytał go Bertelinus poprzysięgając na Boga, aby prawdy nie taił: „Jak – powiada – z tobą tu na pustynię przyszedłem, często z tobą kogoś gadającego słyszałem, którego nigdy widzieć nie mogłem”. A on mu powiedział: „Iż już idę na ów świat, mogę ci się z tego zwierzyć, iż mi Pan Bóg dał anioła swego, który mnie tu na puszczy sprawował i przestrzegał, i rzeczy mi prorockie i przyszłe oznajmiał. Ale ty tego taj, a nie opowiadaj, chyba że siostrze mojej, Bege i Egbertowi pustelnikowi”. Widział ten Bertelinus od północy światłość w komórce jego. A gdy już słońce wschodziło, zawołał na Bertelina mąż święty: „Już idę do Chrystusa”. I ściągnąwszy w górę ręce i oczy, ten świat pożegnał. Osiem lat był żołnierzem świeckim, a piętnaście Chrystusowym. Żył lat czterdzieści i siedem. Cudami po śmierci także uwielbiony od Pana Boga jest. A wyspę ową, nastawszy na królestwo Ethelbaldus, duchowieństwu i inne ziemie darował, i klasztor tam i kościół zbudował, na pamiątkę proroka swego, Bogu nieogarnionemu i w świętych swoich chwalebnemu, któremu pokorny pokłon na wieki wiekom. Amen.
  
1 Bon uznawany jest urzędowo za piątą szkołę buddyzmu tybetańskiego.
2 nga bdag 'dzin pa bdud yin no. To zdanie pochodzi z Opowieści (zob. przyp. 5 poniżej). Można je również przełożyć w ten sposób: „Pojmowanie własnej osoby jest obłudnikiem”, czyli patrzenie na siebie jako na odrębną, niezależną osobę jest zdradzieckie, jak również zajmowanie się tym złudzeniem własnej odrębności.
3 dang po bdud rnams gang nas byung/ ma rig ma rtogs rgyud las byung. To zdanie również pochodzi z Opowieści (zob. przyp. 5).
4 gshen rab 'khrul pa med pa la/ bdud ni 'khrul nas logs par spyad pa ste/ (przyp. 5).
5 Tutaj podamy je według żywota Sienraba, jaki został zawarty w księdze Mdo 'dus pa rin po che'i rgyud thams cad mkhyen pa'i bka' tshad ma, tzn. Dziedzictwo cennego zbioru opowieści: Wzór przykazania Wszechwiedzącego”.
6 1. nyon mongs bdud albo kun nas nyon mongs pa'i bdud, 2. phung po nye bar len pa'i bdud, 3. 'chi bdag las btsan dag gi bdud, 4. sgyu ma 'khrul pa gzugs brnyan gyi bdud, 5. lha'i bu'i bdud.
7 Te zdania pochodzą z Sde snod rin po che'i mdzod yid bzhin 'byung ba'i gter zhes bya ba.

sobota, 4 maja 2013

Ślina Namaszczonego

Ślina z języka Namaszczonego jest jak balsam.

Z Opowieści bonu (mdo). Przkład własny.

གཤེན་རབ་ལྗགས་ཀྱི་མཆིལ་མ་བདུད་རྩི་དང་འདྲ།

མདོ་ལས་བྱུང་ངོ་།